Witam wszystkie forumowiczki-hojomaniaczki, debiutując na forum. Od jakiegoś czasu podczytuję Wasze wypowiedzi na temat hoi (i nie tylko), uzupełniając swoje niekoniecznie obszerne wiadomości o ich odmianach i hodowli i korzystając z Waszych doświadczeń. Podziwiam również okazy prezentowane przez Was na zdjęciach, wzdychając do takich przepięknych egzemplarzy, jakimi się chwalicie. Moja kolekcja jest raczej skromna, dopiero od kilku tygodni próbuję ją poszerzać. Trzy odmiany hoi (carnosę, tricolor i variegatę) miałam już od kilku lat, ale na dobre zachorowałam na "hojomanię" dopiero po przeglądnięciu zasobów forum i polecanych przez Was stron. W tej chwili dołączyłam kilka innych gatunków i ciągle jeszcze poluję na następne. Nie ukrywam, że wiążę pewne nadzieje z Waszą życzliwością, bo zauważyłam, że potraficie się szczodrze dzielić i wymieniać. I na to bardzo liczę, bo w moim prowincjonalnym mieście na takie zaopatrzenie kwiaciarń jak w Polsce centralnej czy południowej nie mam co liczyć, o centrach ogrodniczych typu Tomaszewski nawet nie wspomnę. Trochę egzemplarzy hoi zdobyłam drogą internetową. W tej chwili bardzo chętnie wymieniłabym ładnie rosnące sadzonki variegaty i tricolor (3 razem w jednej doniczce) na coś, czego nie mam. Może ktoś będzie chętny?
Witam serdecznie!
Na pewno będą chętne na wymianę. Ja jestem początkującą hojomaniaczką i niestety,ale mam tylko carnosę i ukorzenia się z oporem bella
Tak jak pisze Tellerka wszykie rośłiny o podobnych wymaganiach można sadzić w jednym pojemniku. Musimy jednak pamietać, że takie posadzenie jest raczej na wieczność, bo rozplatać korzeni sie już nie da. Ma to znaczenie jak nam się kompozycja znudzi. Dlatego jestem za kompozycjami, ale rośliny są wstawiane do pojemnika w swoich doniczkach. Ponieważ lubię zmiany więc ten element jest dla mnie istotny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach