pomijamy prowizje za wystawienie i sprzedaż przedmiotu
I też nie o to chodzi.
Podpisuję się pod opinią Zoe - najwięcej szkody robią niedomówienia.
Famelia napisał/a:
mam większe zaufanie do sprzedawców z forum
Dokładnie !
Poza tym dla mnie podstawową sprawą jest informacja, że mam w zasięgu ręki kogoś, kto ma mozliwość sprowadzania rzadkich gatunków (przy kwitnącym szaleństwie taka znajomość jest bezcenna ).
Już wróciłam, widzę że troszkę się działo, kiedy ja to wszystko przeczytam , nie wróciłam z pustymi rączkami, udało mi się kupić compactę z iałym orzeżem liścia i nawet kwitnącą, zdjęcia dodam póżniej
Ps przepraszam moja klawiatura nie wystukuje drugiej literki alfa etu, muszę chy a ją wyczyścić.
Poprosiłam o wydzielenie hoi do osobnego działu ze wzgledu na mnogość ich odmian... teraz będzie można zajmować się nimi 'z osobna', tak jak w storczykach.
witamy cię Petro,dobrze że już wróciłaś,a jeśli chodzi o roślinki ja wolę kupować od kogoś kto się na nich zna,może mi coś o warunkach uprawy doradzić i nie kupuję wtedy kota w worku,a konkretną roślinkę,a że, trzeba zapłacić,przecież ten sprzedający też musiał za to zapłacić
Ula
W jakims stopniu każdy ma trochę racji. Ktoś się mógł poczuć dziwnie dowiadując sie po jakimś czasie że inny sprzedaje na allegro.
Monia123 napisał/a:
Ależ ja nie chciałam niczego ukrywać, tylko zawsze wydawało mi się, że jeśli się wychylę na forum z tekstem, że sprzedaję roślinki, to będzie to zaraz wykasowane (wszak to przecież jakiś rodzaj reklamy )
I tu Monikę rozumie bo nie raz widywałam na różnbych forach że takie informacje były od razu przez moderatorów zmianiane jako reklamowe.
A już z całkiem innej beczki - pamiętacie jak pojawiła się na chwile Pani Dolnysląsk i tego co niktórzy uważali - że to tylko pośrednik a nie miłośnik kwiatów? Sama też nie wiem czy w takim przypadkusama bym sie przyznała do sprzedaży. W pierwszej chwili łatwo niesłusznie ocenic sytuację.
Ale myślę, że już wszystko się wyjaśniło i nikt do nikogo nie chowa urazy. A nam biednym początkującym zostaje Bozi dziękować za wszystkich dobrych ludzi, którzy w ten czy inny sposób dzielą się z nami co ciekawszymi gatunkami
zaczynam się czuć jak ostatnia niedołęga gdy pomyślę ile szczepek wartych każda po.. circa 20 zł wysłałam dziewczynom za friko...
Proszę nie niszcz mojego dobrego samopoczucia... bo wedle Twojej logiki źle robię...
Czy ja mówię że źle robisz...? Wysyłałam nie tylko szczepki, ale i całe dorosłe rośliny dziewczynom z forum za friko. I to co tydzień coś wysyłałam. Jedna mi za przesyłkę wróciła, a inna nie. I było OK. Wedle mojej logiki nie ma nic złego w dawaniu i nie ma nic złego w sprzedawaniu - przeczytaj uważniej mój post. Piszę, że każdy robi coś za pieniądze, a nie, że każdy robi wszystko za pieniądze. Różnica ogromna. Apeluję o czytanie ze zrozumieniem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach