Monia, popieram Cię w stu procentach. Każdy robi coś za pieniądze, żeby mieć za co żyć. To się nazywa zarabianie. Nie ważne w jakiej branży. A branża kwiatowa jest jak najbardziej przyjazna społecznie A dzięki Wam największe rarytasy stały się łatwo dostępne. Tylko że ludzie tradycyjnie zamiast się z nowych możliwości cieszyć - ciągle narzekają... Ot, polska mentalność.
To nie tak.... Widzisz... zaczynam się czuć jak ostatnia niedołęga gdy pomyślę ile szczepek wartych każda po.. circa 20 zł wysłałam dziewczynom za friko...
Proszę nie niszcz mojego dobrego samopoczucia... bo wedle Twojej logiki źle robię...
Moim zdaniem ważne jest jasne postawienie sprawy i już. I tyle.
Jeżeli można się wypowiedzieć - uważam, że nasze kwiatki to nasza własna sprawa. Jeżeli ktoś chce, by jego wysiłek choć trochę się zwrócił, czy żeby znaleźć pieniążki na kolejne kwiatki - to jego i wyłącznie jego sprawa. Mnie nic do tego.
Tak, jak nie moją sprawą jest, że ktoś wysyła za darmo - chylę czoła.
Natomiast przychodząc na forum nikt nie podpisywał deklaracji, że swoim dobrem się podzieli. Więc nie dzielmy ludzi na tych, którzy "dają" i tych, którzy "SPRZEdają". Niczemu to nie służy.
Dlatego... uważam że nie należy ukrywac tego, że się sprzedaje kwiaty. Bo kiedyś, prawdopodobnie i tak sie to wyda. Jasne postawienie sprawy ucina wszelkie na ten temat dyskusje.
Ależ ja nie chciałam niczego ukrywać, tylko zawsze wydawało mi się, że jeśli się wychylę na forum z tekstem, że sprzedaję roślinki, to będzie to zaraz wykasowane (wszak to przecież jakiś rodzaj reklamy )
A tak na przyszłość, to jeśli ktoś z forum będzie zainteresowany kupnem, to wystarczy to zaznaczyć w mailu (podając np. swój forumowy nick) i z pewnością uwzględnię to w kosztach
Moniu w całej sprawie nie chodzi o "uwaględnienie w kosztach".
Tak naprawdę chodzi o coś bardzo delikatnego i ulotnego o szczere zaufanie do przyjaciół.
Gdybyś powiedziała w tym gronie przyjaciół, np. Dziewczyny prowadzę na Allegro sprzedaż i mogą was informować co sprowadzamy z tym, że koszty są takie jakie są i tu nie ma ustępstw. Nie byłoby sensacyjnego odkrycia i związanych z tym spekulacji. Ty natomiast czułabyś się swobodnie.
Natomiast czarne owce zdarzają się wszędzie ale na takich kontaktach nikomu nie powinno zależeć i stanowcze "nie" załatwia sprawę. A dąsy są problemem owcy.
A tak na przyszłość, to jeśli ktoś z forum będzie zainteresowany kupnem, to wystarczy to zaznaczyć w mailu (podając np. swój forumowy nick) i z pewnością uwzględnię to w kosztach
Nie to miałam na myśli Chodziło mi o to, że mam większe zaufanie do sprzedawców z forum
Ale załatwiając coś poza allegro przez forum, pomijamy prowizje za wystawienie i sprzedaż przedmiotu, więc możemy mieć choć trochę taniej, a i od pewnej osoby kupionej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach