Ja mieszkam w domu od trzech lat... No coz roboty mnostwo, pieniadze wydawane glownie na domek , urlopiki raz na dlugi czas, ale, ogrod to cos pieknego, dlatego nie chcialabym znalezc sie w sytuacji, kiedy musialabym oddac nasz domek i ogrodeczek i przejsc na blok...mam nadzieje, ze nigdy do tego nie dojdzie ( no cyhba ze na starosc bede zmuszona na dom spokojnej starosci )
_________________ wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
........gdy glowa pelna marzen........
Ale żeście się kobietki rozgadały na temat bloków i domów - no wszystko ma swoje plusy i minusy -dom to wieczna skarbonka bez dna i ogród też chociaż trochę mniejsza :
aiszo czyli Aniu - ja też jestem tak zwana kura domowa a mąż ten pracujący i na dodatek 100 km od domu ,więc ogród to moje królestwo -choć stara się mi pomagać to czasu na to nie starcza ,ale jak samo zrobię to wiem ,że to jest dobrze zrobione -pewnie to też jakaś choroba i córki też mam dwie dorosłe już ,tylko ,że one chyba nie są moje bo nie rwą się zbytnio do prac ogrodowych
Zdecydowanie wszystkie
Bożenka, może kiedyś Twoje córki przekonają się do ogrodu. Ja kiedyś trzymałam się baaardzo daleko od jakichkolwiek prac związanych z ziemią...a teraz proszę
I również od chwili urodzenia Pawełka nie pracuję na etacie...i bardzo sobie chwalę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach