Ja robiłam prawo jazdy mroźną i śnieżną zimą, do tego w górach, do tego maluchem Po tamtych doświadczeniach żadna zima mi nie straszna, a psychozy mam tylko dwie: przebitą oponę i zwierzę na autostradzie
Obie "przyjemności" miałam nieprzyjemność zaliczyć, i z obu ledwo wyszłam cało...
A, no tak... jeszcze był jeden niezbyt trzeźwy gościu, który mi wlazł pod samochód - na szczęście nic mu się nie stało, czego nie mogę powiedzieć o moim autoczku
Ale poza tym sobie radzę Bardzo lubię prowadzić samochód, i jeśli tylko jest sprawny - jazda nawet w ciężkich warunkach mnie nie bardzo stresuje...
A w ogóle to najbardziej stresują mnie KORKI
No wlasnie Jagna uwazam, ze lepeij jak sie robi prawko o tej porze roku. Czlowiek uczy sie od najgorszych warunkow i latwiej mu potem za kierownica, no ale te zylke i chetke na jezdzenie tez trzeba miec... Ja nigdy nie bylam zapalonym kierowca...
_________________ wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
........gdy glowa pelna marzen........
witajcie ,ja prawko robiłam na przedwiośniu ,bywało różnie ,ale nie było śniegu ,tak jak w zimę ,jazdę miałam codziennie w szczytowych godzinach ,tak mi zapisali ,i tak wyszło ,dziś mogę powiedzieć ,że "Bóg zapłać za to ",mam żelazne nerwy ..odpukać ,i jak jeżdżę nigdy nie myślę ...co się może zdażyc ..nigdy ..to jest prosta droga do ..fobii, Nena wystrzegaj się tego ,to strach na Wielkie oczy ,włącz sobie radio ,aby nie myśleć ,nie daj się ,przeszłam i przez to ,nikt ci nie pomoże tylko ty sama,bo z czasem nie dasz rady wsiąść w samochód ,na pociechę dodam prawko robiłam w wieku 45 lat, jeżdże już 6 ,i to codziennie w dodatu jako inwalida ,mam duży niedosłuch w wyniku choroby alergicznej jak ci to doda wiary ,serdecznie ci tego życzę
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
A korki to chyba rzeczywiście największy koszmar. W Warszawie coraz więcej ludzi, samochodów, a nie zauważyłam, żeby coś robili w sprawie dróg, poza ściemnianiem Obwodnicy nie ma i zapewnie prędko nie będzie W czwartek jechałam 40 minut 2 km, bo rozkraczyła się furgonetka i nawet nie było pobocza
witajcie ,dziewczynki ja Warszawę omijam szerooookim łukiem ,tam jeżdzi ze mną mój mąż ,a ja jestem wtedy ..pilotm jego ,także po trasach całej Polski ,(na ucho ,nie moge mu tego zrobić ,na codzień po Płocku ,ja jeżdżę,no on, jak ma jakąś fuchę),a WA-WIE to my zawsze pobłądzimy
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach