U mnie to chwast na metrze kwadratowym to chyba z 50 siewek znajdziesz Skubię i wyrzucam Zostawiłam sobie jeden, duży, ma chyba z metr średnicy. Kiedy kwitnie wygląda przecudnie, cały obsypany kwiatkami. Zaczyna jakoś pod koniec maja czy na początku czerwca i jeszcze kwitnie choć już ma mało kwiatków.
A w ogródku dzisiaj Wielkie Roboty. Wczoraj kupiliśmy 200 litrów torfu, to było czym mieszac w dołkach na krzaczki Mojemu Kochaniu należy się... no nie wiem co, coś superekstra bo odwalił KAWAŁ ciężkiej roboty, którą ja wymyśliłam Tylko trochę klął, prawie nie marudził, tylko juz pod koniec na mnie krzyczał i jak zwykle zapowiedział, że palcem więcej tego ... (cenzura) ... ogródka nie tknie.
A oto co wykombinowaliśmy: Ja znalazłam a Kochanie przytargało jakieś stare pustaki, ułożyliśmy murek, zrobiliśmy coś na kształt półki i powsadzaliśmy porzeczki. W innych miejscach posadziliśmy jeszcze kilka krzaczków, migdałka, różę, piwonie.
Na fotkach widok naszej dzisiejszej budowli od strony domu i z przeciwnej
A tak wyglądają porzeczki z całkiem bliska :
I tu mam pytanie... Przy porzeczkach rośnie poziomka. Ma rozłogi i tworzy nowe roślinki. Może sobie tam rosnąć ? I czy mogę powsadzać dookoła cebulki kwiatów wiosennych (krokusy, szafirki, hiacynty itp) ?
A to są astry. A raczej to, co z nich zostało po tym, jak Moje Kochanie doszło do wniosku, że jeden deszcz powinien kwiatkom wystarczyć na dwa tygodnie
ula,ja bym zostawiła,przy porzeczkach poziomki ,zagęsci i nie będzie tzeba chwastów wyrywać ,a na cebulki bym dała miejsce bardziej odłonięte ,razem z rabatowymi
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
Poziomki dostały miejsce na usypanym "brzegu" ścieżki, po tej stronie gdzie obok ścieżki schodzi się w dół. Tam mam tylko 2 drzewa i kilkanaście bratków. W ten sposób będę musiała pilnować ich tylko z jednej strony, w drugą niech się rozłażą zdrowo, a nawet na to liczę Wolę tam poletko poziomek niż chwastów
A pogoda u mnie od kilku dni pod psem. Niby nie zimno, ale co chwilę pada i często wieje. O tak to wygląda:
I wiecie co... nagietek dostaje tytuł Rambo 2007.
Wysadziłam, chyba pod koniec maja, małe sadzonki. Dość wysoko i w takich miejscach, że jak potem 3 miesiące nie padało to wcale nie wchodziłam tam ich podlewać. Raz przyuważyłam suche liście i przekonana byłam, że uschły na pieprz jak wsdzystko dookoła. Dzisiaj tam wlazłam zobaczyć, a one po ostatnich deszczowych dniach pięknie odbiły i zaczynają kwitnąć ! Zdjęcia są marnej jakości bo już było ciemno i robiłam z lampą, spieszyłam się. Mam nadzieję, że porozsiewają mi się po całej górze !
Dziękuję ogromnie Nagietki mam mieszane z przewagą żółtych. Na fotce jest jeden pomarańczowy ale tak "dobrze" zrobiłam zdjęcie, że wygląda jak żółty A w ogóle mam wrażenie, że kilka z nich zmienia kolor z pomarańczowego na żółty... No ale jak surfinia może u mnie zbieleć to i nagietki mogą zżółknąć Jestem strasznie szczęśliwa, że wreszcie trafiłam roślinkę, która mi się podoba i przetrwała lato całkowicie o własnych siłach Nie były ani razu podlewane, a rosną w pełnym słońcu od świtu do 17
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach