Sliczne to. Nie wiedziałam, że taki ładny krzaczek z tego się robi. Znaczy teraz ten mój powędruje w jakieś bardziej sensowne miejsce (zebym nie musiała go przeskakiwać) i zacznie się podlewanie, bo dotychczas radził sobie sam i moze dlatego taki malutki.
No to ja myślę, że w takim razie wsadzę go gdzieś na tych skałach za domem. Foto wkleiłam na początku wątku. Tam potrzebuję coś, co wytrzyma ostrze słońce przez 8-10 godzin, nie lubi wody i nie wymaga dużo ziemi. Poradzi sobie, nie ? Właśnie zaskoczyłam, że o mikołajku mi pisała Zoe, że u mnie może przeżyć. Chociaż jak widziałam wczesniej w necie fotki, to go nie rozpoznałam
No nic, mam nadzieję, że wreszcie trafiłam roślinkę, która się tu sprawdzi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach