* no i nie ma letko * ;(
dzisiejsza wyprawa do centrów ogrodniczych zakończona FIASKIEM,
fakt że to nie były markety ale wydaje mi się że w takich mniejszych panie lepiej dbają o roślinki ale;
1, pierwsza stwierdziła że kwitnących to już nie ma ( nawet w szkółkach ) jej się nie chce męczyć i już nie będzie miała, wrzosy to może za tydzień dwa
2, druga bardzo sympatyczna kwitnące miała tylko pelargonie (phi!) i uświadomiła mnie że wrzosowate to muszą mieć duuuuże szerokie donice ( tego nie napisali w mojej książce) aczkolwiek potwierdziła że ziemia kwaśna. wrzosy miała, ładne spory wybór tak po około 5zł, ale przecież nie kupię jak nie mam gdzie wsadzić.
3,znalezienie odpowiedniej doniczki graniczy z cudem jeśli nie chce się wydać masy kasy, pozostawały same powyżej 100zł ( to by mi już chyba nawet potem na ziemie nie zostało, a co mi po pustej donicy???)
4, generalnie załamka bo naprawdę marniutko w sklepach z towarem, a z mojej listy to tylko wrzosy dostępne....
A MIAŁO BYĆ TAK PIĘKNIE
PS TELLERKO, donica się przyda na zawsze a roślinki niech najpierw sprawdzą co to ze mnie za balkonowy ogrodnik wrzosy ponoć przezimują ( stąd ta duża donica żeby korzenie nie przemarzły, moge je od mrozu na klatkę schodową wstawić?? )
DZIEKI ZOE
ten prosty komentarz sprawia że chce mi się aż wyskoczyć z piżamki ( co z tego że 10,00, urlop mam) i pędzić po ziemię i wrzosiki!!!!
ale coś nad Krakowem się chmurzy, to się jeszcze zastanowię ( zapędze jutro mojego żeby w auto to wszystko wpakować, wytrzymam jeszcze te kilka godzin)
tymczasem poszukuję moich ogrodniczych rękawiczek żeby chociaż część kwiatków uszczęśliwiś i powymieniać im ziemię.....
Tak jak Zoe rzekła, jak obłozysz donice na zime styropianem (opisy zabezpieczenia na zimę były już w kilku postach) to przezimujesz to co bedziesz chciała... tylko... czy napewno chcesz mieć całe lato krzewy wrzosu zeby zobaczyc je kwitnące jesienią? Jezeli wymyslisz taka kompozycje 'docelową' to ok, ale do tej pory....
Ja bym na szybko w dowolne np. plastikowe skrzynki lub donice wsadziła trochę wrzosów i np. astrów/ chryzantem. I potraktowała je jak jednoroczne - żeby móc się już dziś cieszyć zazielenionym balkonem
Wiem jak cięzko jest o sensowne donice - u mnie skończylo się tym, że mam dość przypadkowy zestaw bo... jak kupowalam kolejną różę (nazbieralo się 10) to trzeba było szybko kupić do niej jakąs donicę. A potem klony... a potem grusza...
Zastanów się więc teraz czy faktycznie jesteś skłonna wydać po kilkaste zł na te bajeranckie 'włoskopodobne' donice czy jednak zadowolisz się tańszą wersją zagospodarowania...
Ja sama mam też spory taras i mogę polecić 2 sprawy: 'schodki' na kwiaty na ktorych mozesz postawić 3 rzędy skrzynek lub donic, wzajemnie zasłaniają sobie pojemniki,
oraz balkonowe 'siedzisko' ktore można zrobić w 2 wersjach - w srodku 'skrzynia ogrodnika' czyli miejsce do schowania wszystkich ogrodniczych dupereli lub.... skrzynia na kwiaty pnące, które szparą z tyłu skrzyni wyłaża i pną się po kratce na ścianie.
Jeśli chodzi o zdjęcia z pierwszego postu to na ostatnim jest Cleistocactus strausii. jako jeden z nielicznych w okresie zimy wymaga delikatnego podlewania gdyż trzymany sucho i ciepło może stracić korzenie.
witaj grrenuj, pooglądałam twoje kwiatki,i bardzo mi się podobają ,pomimo różnic nazw,jesli chodzi o nie nie jestem w tym wcale mocna,ale słabiutka,ale kliwi napewno nie masz na tych fotkach,cieplutko pozdrawiam
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach