Hmmm....ciekawe zjawisko. Mi niestety nic takiego się nie przydarzyło, ale może dlatego że miałam "dziwoląga" tylko jeden sezon....a później się go pozbyłam. Trochę żałuję, bo ostatecznie mógł stać na balkonie. Tam chyba nikomu by nie przeszkadzał...
Mój kwitł latem więc założyłam że w zimie odpoczywa i nie śmierdzi...ale faktycznie widzę pączek z lewej strony...to chyba musisz mu poszukać jakieś ustronne miejsce
Długo mnie tu nie było, bo remont domu z zewnątrz przeniósł się do wewnatrz. Czyli kucie, kładzenie regipsów, malowanie. Jak ktoś to przeżył, wie o czym mówię. Oczywiscie odbiło sie to bardzo na kondycji moich kwiatków. Przenoszone, potrącane, utrudnione podlewanie,pokryte grubą warstwą pyłu. Teraz powoli dochodzą do siebie.
Wszystkie zdjęcia były robione po kąpieli kwiatków.
Hoja bella. Dwukrotnie zawiązała pączki i dwukrotnie je zrzuciła Teraz próbuje trzeci raz.
Chińska róża po grudniowym, bardzo mocnym cięciu. Kwitnie na czerwono, ma pełne kwiaty.
Kliwia. Mimo ekstremalnych warunków rozpoczęła kwitnienie. Niestety kolejny raz najpierw rozwijają się pąki, a potem wyrasta pęd.
Wilczomlecz lśniący. On nigdy nie zawodzi. Kwitnie cały rok.
Mój falek. Kwitnie na różowo. Taki stan, jak teraz trwa już ponad miesiąc. Nie wiem, czy rozwinie pąki.
I mój ulubieniec - skrzydłokwiat. Jak na takie traktowanie wyglada i tak nieźle. Zaschły mu tylko końcówki liści.
CZyli przetrwały kataklizm. Mnie zastanawia to pośpieszne kwitnięcie kliwii. Muszę pogrzebać w literaturze bo nie jest to normalny objaw więc już ktoś pewnie zauważył więc może coś znajdę.
Och, Zoe, nie zrozumiałam Cię. Mi chodziło o to, ze najpierw rozwijają się pąki, a potem rośnie pęd, a Tobie o to, że kwitnie w lutym. Nie wiem dlaczego, ale ona zawsze kwitnie zimą. Najczęściej w okolicach Bożego Narodzenia. Więc w tym roku trochę się spóźniła. Czasami powtarza kwitnienie w lecie.
Aiszo, masz piękne kwiaty, a Twój grubosz to po prostu mnie zachwycił Jest piękny jako drzewko i nic bym z nim nie robiła - po prostu cudny!!! Przygoda ze "śmierdzielem" też jest ciekawa, a falenopsis pewnie rozkwitnie jak będzie więcej światła Masz po prostu "zielone ręce" do kwiatów
Wyprawa do hipermarketu po nasiona skończyła się przyniesieniem do domu czterech kwiatków
palma areka
mały cycas ale obawiam się, że ma coś na liściach. Nie wiem, jak nie zauważyłam tego w sklepie.
mały bluszczyk specjalnie wybrałam o ciemnych liściach, bo pisaliscie, że te o pstrokatych wymagają więcej światła
i...coś nie było opisane. Czyżbym kupiła papryczkę ozdobną???
A tak wyglądają razem przed przesadzeniem.
Dobrze, że mąż wyjechał na tydzień, może nie zauważy, że coś przybyło
To nieopisane coś raczej nie wygląda na papryczę ozdobną - przynajmniej mi się tak wydaje. Moja papryczka nie miała błyszczących liści - dla mnie wygląda to bardziej na jakiegoś cytrusa. Jak potrzesz liście to nie dają cytrusowego zapachu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach