Skoro jesteśmy przy temacie tego Epipremnum aureum... to czy ktoś może mi powiedzić... czy te odmiany ... z takimi dużymi liśćmi to nadal to samo? Bo widziałąm gdzieś takie jak moje, ale liście tak ze 4x większe, i też się pnie.
Pozdrawiam
Owszem, to też Epi .
Niewątpliwie warunki swoje 3 grosze wtrącają, ale poza tym przy opisach tej rośliny pojawia się informacja, że liście są tym większe im jest starsza i to może być prawda, bo każda sztuka, jaką widziałam największe liście miała na końcu.
A co do warunków to zastanawiam się, czy powszechnie znany fakt, że Epi (śliczna ksywka) jest bardzo wytrzymałe nie sprawia, że bywa traktowane po macoszemu (z dala od okna, mało nawozu etc.).
Iwona skup się i opisz nam w jakich okolicznościach egzystuje Epi twojego taty .
z tego co wiem to sa rozne odmiany,niektore dorastaja do ogromnych rozmiarow niektore maja lsicie o wiele mniejsze,pielegnacja odgrywa znaczna role ale przynaleznosc do danej odmiany jednak wieksza
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
z tego co wiem to sa rozne odmiany,niektore dorastaja do ogromnych rozmiarow niektore maja lsicie o wiele mniejsze,pielegnacja odgrywa znaczna role ale przynaleznosc do danej odmiany jednak wieksza
hmm kasiu moj wygladal jak groszek pachnacy a ojca jak filodendron
z tych samych odnózek !
jemu w tepie zastraszajacym zakrywał cale okno a mi moze dwa liscie wypuscil .... gatunek gatunkiem swoja droga ale pielegnacja tez !
dostałam od Ewki taka odnozke czegos podobnego i zobacze jak bedzie rosła ja sie juz ukorzeni
Tego epi co go mam w pracy... kilka już lat, liście są nadal takie same. Moim zdaniem źle nie ma... bo rozrasta się strasznie i już 4x jest 'zakręcony' bo do ziemi sięgał.
Tylko że te w sprzedaży sa takie wielkie na olbrzymim pniu
Kochana, to ja wiem sama . Pod tym względem jestem bardzo zdolną dziewczynką.
A co do opieki twojego taty - nawozi czymś ? Bo z moich doświadczeń (tych sensownych) wynika, że czasem rodzaj nawozu ma znaczenie podstawowe.
kasia napisał/a:
przynaleznosc do danej odmiany jednak wieksza
Prawda, Kasiu, ale znam osobiście egzemplarz, który pochodzi od takiej właśnie gigantycznej mamusi i robi różne niespodzianki (1 szczepka gigant, 2 - lichutka).
Nie jest mój, więc trudno mi zgadnąć o co mu chodzi.
a wiecie ... bo tak własnie sobie z sasiadka rozmawialam ze te kwiaty które sa w sprzedarzy to wiadomo w innych zupełnie warynkach sa rozmnazane
one maja tam jak w palmiarni odpowiednia wilgotnosc i oswietlenie zupełnie inny klimat a w naszych mieszkaniach JESZCZE nie ma palmiarni wiec tez rosna sobie zupelnie inaczej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach