Ewciu śliczne kwiatki, już je miałam okazję chwalić na innym wątku najbardziej podobają mi sie pisanki, papryczki i jajo.
Bo tego jeszcze nie było u mnie w domu
Mam do Ciebie pytanie, te jajo to roślina wieloletnia, przezimuje w ogródku czy trzeba je trzymać w domu?
Jajo to roślina jednoroczna, nie ma sensu jej żywotności przedłużać, bo robi się brzydkie. Tam, gdzie ma młode listki są ok, ładne, ale starsze liście robią się brzydkie i opadają. U mnie jajo w tej chwili jest ok 9-10 miesięcy. Ma blisko 90 cm wysokości. Starsze jaja już dojrzały, zrobiły się żółte i mam z nich nasiona. Młodsze jaja ciągle białe są, a roślinka nadal kwitnie
Moim zdaniem, jak się ma dostęp do nasion to nie ma sensu w jakiś sposób z jaja robić roślinę wieloletnią.
A dodam, że z jednego jaja jest ok 100-130 nasion Tak więc mimo, że moja roślinka ma się jeszcze całkiem dobrze, stoi sobie na parapecie, to już mam wysiane kolejne
Ciężko powiedzieć jak wielkie, bo na ulotce z nasion napisane, że roślina rośnie do 40-50 cm. U mnie jest gigant. Miałam 3 roślinki. Jak miały po ok 20 cm to jedną dałam mamie i ... zatrzymała się. Ma nadal 20 cm. Niby kwitła, ale owoców nie ma. U mnie na oknie stały dwa jaja. Jak miały po 60 cm to trochę nie tego, bo całe okno zasłaniały, więc znów jedno wywiozłam do mamy. I znów to samo! Nie rośnie dalej! Jaja ma, ale tylko kilka i marne, a moja nadal pnie się w górę, nadal kwitnie.
Dobra rada: jak już z nasion będą roślinki, będą miały ok 10 cm należy je porozsadzać w oddzielne doniczki. I postawić tam, gdzie mają stać. Później, jak będą rosły, przesadzać do większych doniczek. Na ulotce pisze, że przesadzać 2-3 razy, a właściwa już doniczka ma mieć ok 24 cm średnicy.
Absolutnie nie spryskiwać roślinki. Absolutnie nie przekręcać, nie przestawiać, bo się zatrzyma tak jak te co wywoziłam do mamy. To tak, jak cytryna trochę Jak już postawisz to niech stoi No i muszą mieć mokro, ciągle mokro.
Jak zacznie kwitnąć najlepiej podlewać wodą z nawozem, ale takim, co można używać do każdego podlewania. Ja moje jajo podlewam każdego dnia rano. Każdego dnia woda z nawozem, ok 3-4 dni, później 2-3 dni przerwy w nawożeniu, sama woda. I tak w kółko Aha i ja jeszcze zapylałam pędzelkiem kwiaty Niby nie ma tego w instrukcji, ale z tych zapylonych o wiele większe jaja są
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach