Pomysł był na 'zróznicowaną w wysokości' kompozycję... ale wybieranie kaktusów 'na sucho' źle się skończyło. Być może skorzystam z Twojego pomysłu, Zoe, ale chcialabym do tego naczynia wstawić coś bardziej 'wzniosłego' zeby wykorzystać tą wyższą, osłonietą przestrzeń.
Oo takiego bluszczyka zeżarły mi przędziorki i teraz mam łysego wiechcia.
I tfu tfu, żeby zaraza na Twoje nie przeszła
A takiego fikusika jak Twój też dziś widziałam, ale był podpisany "roślina doniczkowa mix" - no to już wiem (Szkoda, że przez te przędziory mam marketofobie)
Wprawdzie nie wiem, jakie duże to Twoje szkiełko z kaktusami, ale pieknie prezentowałaby się tam gloksynia. Odpada, wiem, bo musi być podlewana od spodu, ale jak sobie wyobraże, takie aksamitne kielichy w szklanym opraciu, na tle soczystej zieleni liści, mmmm.... Inna sprawa, że ja choruje na gloksyniozę syningiczną i gloksynie zaczynam widzieć wszędzie, tak jak Ty Tellerciu hoje.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach