Dziewczyny będą sprzedawać jeszcze w listopadzie i też powiedzą, że teraz trzeba sadzić.
Jesienne sadzenie robi się po to by cebule przed zimą dobrze się ukorzeniły bo wówczas dobrze zimują. Wzrost korzeni następuje od 4 stopni C w górę ziemi oczywiście nie powietrza. Ponieważ ziemia wolniej reaguje na zmiany temperatury to te 4 stopnie ma jeszcze w listopadzie. Zatem jeśli w październiku będzie naprawdę ciepło to jest wystarczająco dużo czasu by cebula zainicjowała kiełkowanie. To nie oznacza, że wyjdzie ponad ziemię. Wystarczy, że uruchomi proces w ramach którego skrobia zgromadzona w cebuli zamieniana będzie w cukry proste i nagły kilkudniowy mróz i jest po zabawie. A delikwent będzie psioczył że mu myszy zjadły.
Piszę to dla wyjaśnienia kwesti, a nie po to by straszyć. Bo natura jest nieprzewidywalna i wiosną możecie mieć piękne kwiaty. Niemniej generalnie z sadzeniem cebulowych nie należy się zbytnio spieszyć. Koniec września, poczatek października to najlepszy moment. Przy czym najwcześniej sadzi sie tulipany a najpóźniej lilie. Poza tym znajomość własnego terenu też jest ważna bo inaczej ma sie sprawa na zachodzie inaczej na wschodzie. Niemniej zasada "nie za wcześnie" obowiązuje wszędzie.
Inna para kaloszy że w danym roku może sie okazać, że sierpień będzie najlepszą porą bo od września zaczną sie mrozy. Ale to są wypadki, a nie reguła.
-------------------------------
Priam zaprawia się w tych samych środkach co i wiosną. Najlepiej sprawdza sie Kaptan ponieważ zostawia otoczkę na łuskach cebuli jako, że jest to zawiesina.
No cóz..Natura to siła wyższa...Nic nie poradzę jak mi skiełkuja...W najgorszym przypadku nie będzie lilii... Wiosną znowu będą w sprzedaży- kupię następna partię...
Zoe, dziękuję za wyjaśnienia Ty się znasz na wszystkim, a w ogrodniczych...Ponieważ posadziłam pierwszą lilię w życiu, kupię drugą i posadzę zgodnie z Twoimi zaleceniami. Może wiosną będę miała dwie?
Elu, ja się na tym nie znam...może poduczę się przy Zoe Chciałam tylko powiedzieć, że wykopywałam krokusy, żeby oddzielić bulwki przybyszowe i wszystkie już miały korzenie.
Te które siedzą w ziemi właśnie zakończyły sezon więc nie w głowie im kiełkowanie bo kończą zamieniać cukry proste w skrobię. Jest to warunek przetrwania bulwy. Jeśli jednak tak by się stało, że te które wcześniej zasuszyły pęd., a człowiek je wykopał, obsuszył, potrzymał na cieple i teraz sadził to problem byłby podobny. Takie działanie człowieka to sygnał dla rośliny, że skończył się okres spoczynku. Dlatego ważne jest by cebula miała tylko tyle czasu by zakorzenić się, natomiast później niska temperatura nie pozwoli na inicjację procesów kiełkowania.
JAK PRZECHOWYWAĆ CEBULE GATUNKÓW KWITNĄCYCH LATEM ?
Zefirant – we wrześniu wykop cebule, wysusz, oczyść, a przez zimę przechowaj w pomieszczeniu o temperaturze 8-10°C.
Tekst za artykułem ze strony "www.cebulki kwiatowe"
Dopiero niedawno dowiedziałam, się, że zefiranty wykopuje się na zimę. Biedactwa spędziły dwie zimy w gruncie. . Na szczęście nic im się nie stało. I teraz mam problem. W tym roku chciałam je wykopać a złośliwce zakwitły dopiero w połowie września. I co ja mam teraz zrobić. Kopać czy zostawić?
Obie zimy miały swoją specyfikę. Jedna z ogromną okrywą śniegową, a druga ciepła. Zatem wniosek jeśli porządnie okryjesz to u ciebie mają szansę przetrwać.
A swoją drogą zapytam - kwitną dopiero teraz czy po raz drugi?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach