Tulipany i żonkile można parę lat nie wyciągać i większych różnic w kwitnieniu nie będzie.
Hiacynty maję tendencję do wyradzania się i owszem będą kwitnąć, ale co roku mniejszą ilością kwiatków na pędzie. Wykopuje je się po to by (oprócz możliwości oddzielenia cebul przybyszowych) jesienia sadząc ponownie wymieszać ziemię z miejscu gdzie mają rosnąć z kompostem lub innym organicznym użyźniaczem. Daje to możliwość cebuli na zgromadzienie zapasów na kolejne kwitnienie. Można nie wykopywać tylko nawozić. Nie mniej to tylko spowolni proces wyradzania się cebul.
Witaj Zoe. Ja mam własnie takie hiacynty bo ich nie wykopywałam 3 lata. Przedtem były grube i piękne a teraz to tylko namiastka hiacynta i dlatego muszę je teraz wykopać . Pozdrawiam
Nigdy dotąd się nie bawiłam z cebulkowymi, ale wczoraj widziałam u nas w gs'ie kilka odmian krokusów i tak się zastanawiam - może by je kupić...
Tak więc szukam w wyobraźni odpowiedniego miejsca, gdzie by je ewentualnie posadzić...
Pysiu, kup koniecznie, naprawdę warto w końcu po zimie bardzo czekamy na kolory. Ja mam posadzone między bylinami i kamieniami na skalniaku, więc zasychających liści i pustych miejsc nie widać. Powodzenia w wyborze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach