Tego kupiłam cztery lata temu. Był przecudny wtedy. Miał wyraźnie zielone brzegi i był bledziuteńko różowy. W kolejnych latach od środka zaczęła się pojawiać ta ciemnoróżowa plamka i w miarę kolejnych kwitnień pojawiają się kwiaty z coraz większą, aż jasny róż jest tylko brzegiem. Ponadto ten zielony brzeg jest coraz mniej wyraźny. Zastanawiam się, czy jak go wyprowadzę z powrotem od listka, to wróci pierwotna kolorystyka.
Lubię takie o głębokich, nasyconych kolorach.
I białe ze śladami innego koloru.
I to wszystkie, które teraz kwitną. Drugie tyle jest albo nieaktywne albo na etapie odtwarzania z liści (często mi chorują). Tu parapet w sypialni, gdzie jest rozmnażalnia.
Większość jest kupowana. Ostatecznie fiołki bez przybrania doniczek są tanie. I jak gdzieś wypatrzę coś szczególnego, to kupuję. W Łodzi można czasem ciekawe rzeczy trafić na giełdzie kwiatowej w specjalnej hali na stadionie Startu. Ponadto blisko mam kwiaciarnię prowadzoną przez pasjonatów (nie masówka jak u Skrzydlewskiej) i tam też ciekawostki można nabyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach