Pytałam kolegi czy nie nadać cargo.. ale odradził - wszystkie przesyłki z opisem kwiaty i rośliny są kontrolowane przez służby fitosanitarne i mnostwo przy tym papierologii...
oficjalnie nie da rady,juz tydzien temu powinnam zaczac zalatwianie papierow,ale juz wymyslilam:karton,warstwa peanuts,znowu karton i warstwa ciuchowa.Monitor podobnie do miekkiej walizki a laptop do podrecznego.
Fiolki sa sliczne,wlasnie je troche podlalam.
_________________ Nie ten mily kto piekny lecz ten piekny kto mily:)
A przy prześwietlaniu bagażu nie będzie widać, że badyle wieziesz? Sorry, ja jestem dopiero przyszły przemytnik, więc chłonę wiedzę... W październiku będę wracać (o ile tam w ogóle wyjadę) z Włoch, chciałabym sobie tam kupić jakiegoś badylka (albo dwa lub też trzy ) na pamiątkę i przywieźć ze sobą do Polski, dlatego wiedza przemytnicza jest mi niezbędnie konieczna
Wiem juz wszystko,dodzwonilam sie do cargo na JFK gdzie mi powiedzieli ze w ladowni sa minusowe temperatury i nie ma mowy o roslinkach.Pozostaje bagaz podreczny.Ament.
kciuki potrzebne na gwalt
_________________ Nie ten mily kto piekny lecz ten piekny kto mily:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach