Fiołki kupiłam w Gospodarstwie Ogrodniczym "Dawidy" (na trasie W-wa - Radom jest nawet stacja Dawidy i to niedaleko od stacji). Służę na pw dokładniejszym opisem jak tam dojechać, bo niestety, trzeba być zmotoryzowanym, żeby się tam dostać
Fiolki doszly dzisiaj,sa poprostu sliczne.zdjecia zrobilam ale tu nie mam jak wstawic.
Teraz kombinuje jak je zapakowac na podroz zeby ich nie zabrali. W podrecznym przezyja napewno,ale moga mi zabrac. W walizce spokojnie przejada,ale moga nie przezyc w zimnej ladowni przez 10 godzin.Znowu sie martwie
_________________ Nie ten mily kto piekny lecz ten piekny kto mily:)
Hszonszczu, nie chcę Cię martwić, ale chyba musisz postawić na ładownię jednak Ostatnio znajoma leciała ze Stanów... ZERO bagażu podręcznego, poza mini-niezbędnikiem... Opakuj je dobrze - jakaś folia bąbelkowa, czy coś takiego - może nic im nie będzie
Folia niekoniecznie, za to sztywny pojemnik konieczny bezwzględnie.
I najlepiej w środku walizy, między majtkami, żeby zamortyzować to co się dzieje z bagażem, kiedy tracimy go z oczu
Koniecznie butelka albo coś sztywnego i do ładowni.
Kochana, okazuje się że sa jakies obostrzenia z WWOZEM roślin do Unii - jakies wielotygodniowe oczekiwanie... kwarantanna
Fiołki tego NIE PRZEŻYJĄ.
Przeczytalam to na stronie amerykańskiego sprzedawcy hoi... on po prostu zaprzestal wysylania roslin do Unii bo nie ma zamiaru się w to bawić.
o celnikach mogłabym książkę napisać... ponad trzy lata użerania się i wiem, że wszystko idzie z nimi załatwić, ale 1. trzeba intensywnie machać rzęsami 2. lubią trzymać w ręku coś co właśnie dostali... wszystko zależy w tej sytuacji od szczęścia...
Wiolcia, ale na celnikach się sprawa nie kończy. Z nimi da sie czasem to i owo załatwić, ale za nic (nawet za fiołka) nie ryzykowałabym próby załatwiania czegokolwiek z Panem Antyterrorystą
Wiem ze nie wolno wwozic .Napisalam przeciez ze bede przemycac.
Fiolki sa super zapakowane w takie sztywne papierowe tuby..Jak przewozilam swoje koty do PL to byly w cargo gdzie jest cieplo,pojecia nie mam jakie temp sa w ladowni zadzwonie do LOT i dokladnie wypytam.Mam jedna sztywna wlizke ale nie moge tam wlozyc hoji,fiolkow,monitora i laptopa razem.
Mozna brac na poklad podreczny bagaz ale nie wolno w dalszym ciagu zadnych plynow na poklad wnosic chyba za sa kupione na strefie i zafoliowane na ament.
O pakowaniu walizek moge napisac mala broszurke.mojego kompa opakowalam jak 100letnie jajo a i tak cos tam w srodku sie poluzowalo i musialam reperowac Kiedys ja wyladowalam w Warszawie a moje walizki zwiedzaly swiat i dostalam je dopiero po 5ciu dniach.
Mysmy pozytywnie
Myslmy pozytywnie
_________________ Nie ten mily kto piekny lecz ten piekny kto mily:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach