Mnie się wydaje,że intensywność barwy-wybawienie kwiatków zależy od odżywki jaką podajemy roślinie.Ciemno granatowy jaki podarowała mi koleżanka podlałam resztką wody z pożywką do pelargopnii i dosłownie w oczach zmienił wybarwienie na fiolet-tak więc albo był fioletowy i zagłodzony albo...skład odzywki uruchomił barwę dominującą.Fakt jednak taki,że mój był i jest nadal granatowy,ale podlewam go biohumusem a inne słabo rosnące humvitem. Nie zagłębiam się w skład odżywek i od lat stosuje te właśnie,przyznaję z przyzwyczajenia,ale roślinki dobrze je tolerują.Poza tym preferuję produkty polskie bo uważam je za najwłaściwsze na tym terenie przyrodniczym w końcu laboranci ustalali receptury na polskie warunki klimatyczne ,glebowe itd.
Potwierdzam, mój teraz jest tylko leciutko muśnięty różem, taki jakby zarumieniony. Mnie osobiście podoba się taka delikatna zmienność w zależności od natężenia promieni słonecznych.
Ja używam od lat biohumusa, więc u mnie chyba barwa nie zależy od nawożenia. Jaśniejsze kwiaty są w moich fiołkach również pod koniec cyklu kwitnienia (czy kwitnięcia?)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach