Mam dwie donice z tym kwiatem. Jeden stoi w hydrokulturze, drugi w ziemi.
Niestety żaden nie kwitnie od dwóch lat. U znajomej, od której pobrałam szczepki kwitną one na okrągło. Dlaczego u mnie tak się nie dzieje? Czy ktoś z Was wie, jak namówić je do kwitnięcia. Wielokrotnie pytałam o to moją znajomą ale pilnie strzeże swojej tajemnicy. Końcówki listków robią się ostatnio czerwone(te ostatnie wyrostki), słyszałam też, że jest to kaktus
Gość
Wysłany: 27 Kwiecień 2006, 00:31
co to jest ten grudnik, moze jakies zdjecie. na pewno nie jest to kaktus ale niektore sukulenty z crassulaceae maja sklonnosci do zmianyy barwy naskorka na zakonczeniach lisci
Grudniki kwitną zazwyczaj od pażdziernika do połowy stycznia. Rozwojowi kwiatów sprzyja niska temperatura 13-15 stopni. Potrzebuje dużo rozproszonego światła i lekko wilgotnego podłoża o kwaśnym odczynie- u mnie rośnie na uniwersalnej i ładnie wygląda. Rozwojowi pąków sprzyja przesuszenie w okresie spoczynku. Może się zmarszczxyć ale nic mu nie będzie. Czerwone małe listki to nowe zielone liście. Jeśli czerwienią się stare to znaczy że rośnie w bardzo słonecznym miejscu. Jak zacznie wypuszczać pąki zacznij podlewać nawozem do kwitnących . W lecie też możesz zasilać ale do zielonych. Grudnik mylony z zygokaktusem szlumbergera ( jeśli to nie to samo) jest prawdopodobnie sukulentem ale wojtek lepiej się na tym zna.
Widzisz Wojtku? Jednak kaktus, chociaż w życiu bym go o tę przynależność nie podejrzewała. On normalnie kwitnie zimą ale u mojej znajomej właśnie puszcza pąki i tak co roku. Kwitnie 3-4 razy w roku. Dlaczego? Oto jest pytanie. Dam sobie chyba jednak spokój, oby zakwitł mi chociaż tego grudnia .
Gość
Wysłany: 28 Kwiecień 2006, 00:07
twoja znajoma "zmusza" rosline do takiego wymuszonego rytmu biologicznego. Cala tajemnica polega na tym aby nfaszerowac rosline fosforem ppozna jesienia, pozniej jak przekwitnie od razu wstawiamy kaktusik do ciemnego i chlodnego na miesiac, bez zadnego podlewania.
Po miesiac przenosimy nadal do ciemnego ale cieplejszego. wtedy kaktus zaczyna zawiazywac paki pod koniec 2go miesiaca. wystawiamu roslina na swiatlo, zaczynamy podlewanie z nawozeniem i tak na okraglo. po kazdym okresie kwitnienia dokladamy nawoz z wieksza iloscia fosforu, nawet 6:1 ale nie moze to byc nawoz granulowany a rozopuszczalny w wodzie
Grudnika nie trzeba specjalnie do niczego zmuszać. Mój zaczął kwitnąć w połowie listopada i przestał jakieś 2 tygodnie temu. Cały rok stoi w jednym miejscu, nawet zimą w temperaturze pokojowej. Podlewany niezbyt często, zasilany raz czy dwa do roku po kwitnieniu zwykłym uniwersalnym nawozem do roślin pokojowych.
No właśnie moja znajoma nigdzie z grudnikiem się nie wynosi. On cały czas stoi na komodzie z dala od okna. Gdyby go wyniosla napewno zauważyłabym. Może rzeczywiście nie ma co zanadto pieścić się z roślinami, bo to im bardziej szkodzi niz pomaga i chociaż nie jest to odpowiednie miejsce chcę Wam coś opisać.
Moja siostra zabrala od znajomej storczyk - Phalaenopsis, który ta zamierzała wyrzucić, bo... przekwitł. Siostra nie uznaje żadnych dziwactw, dlatego też natychmiast zmieniła mu podłoże na normalną ziemię i podlewała po kilka kropel. Ubiegłego roku zakwitł jej pięknie, 32 kwiaty ; łodyżki musiała kijkami podpierać. Piękny widok. Nie wiem jak będzie w tym roku moze był to łabędzi śpiew, ale jeżeli ponownie zakwitnie to całe te pianie o specyficznym traktowaniu niektórych roślin to nagonka na klienta.
no nie sadze,jednak siostra podlewala tylko po pare kropli a nie jak paprocie czesto,jakby nie dostosowala sie do specjalnego podlewania po jakis czasie storczyk byłby utopiony
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
na razie trzymam mojego grudnika na balkonie, ograniczyłam podlewanie i wezmę go chyba z balkonu jako ostatniego. Mam zamiar go "zmusić" do kwitnienia. Czyli brak wody i chłodno. Myślę, że z miesiąc minimalnie tak powinno byc
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach