Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Grudnik
Autor Wiadomość
Betrix

Wysłany: 26 Kwiecień 2006, 22:57   Grudnik

Mam dwie donice z tym kwiatem. Jeden stoi w hydrokulturze, drugi w ziemi.
Niestety żaden nie kwitnie od dwóch lat. U znajomej, od której pobrałam szczepki kwitną one na okrągło. Dlaczego u mnie tak się nie dzieje? Czy ktoś z Was wie, jak namówić je do kwitnięcia. Wielokrotnie pytałam o to moją znajomą ale pilnie strzeże swojej tajemnicy. Końcówki listków robią się ostatnio czerwone(te ostatnie wyrostki), słyszałam też, że jest to kaktus
:shock:
 
 
Gość

Wysłany: 27 Kwiecień 2006, 00:31   

co to jest ten grudnik, moze jakies zdjecie. na pewno nie jest to kaktus ale niektore sukulenty z crassulaceae maja sklonnosci do zmianyy barwy naskorka na zakonczeniach lisci
 
 
Gagatek 


Wysłany: 27 Kwiecień 2006, 08:03   

Grudniki kwitną zazwyczaj od pażdziernika do połowy stycznia. Rozwojowi kwiatów sprzyja niska temperatura 13-15 stopni. Potrzebuje dużo rozproszonego światła i lekko wilgotnego podłoża o kwaśnym odczynie- u mnie rośnie na uniwersalnej i ładnie wygląda. Rozwojowi pąków sprzyja przesuszenie w okresie spoczynku. Może się zmarszczxyć ale nic mu nie będzie. Czerwone małe listki to nowe zielone liście. Jeśli czerwienią się stare to znaczy że rośnie w bardzo słonecznym miejscu. Jak zacznie wypuszczać pąki zacznij podlewać nawozem do kwitnących . W lecie też możesz zasilać ale do zielonych. Grudnik mylony z zygokaktusem szlumbergera ( jeśli to nie to samo) jest prawdopodobnie sukulentem ale wojtek lepiej się na tym zna.

Wojtku to jest zygokaktus:
http://www.ogrodowy.repub...gera_nicole.jpg
_________________
Pozdrawiam - Agata
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Gość

Wysłany: 27 Kwiecień 2006, 17:59   

ten twoj "grudnik" to nie tylko sukulent ale rzeczywiscie kaktus
 
 
Betrix

Wysłany: 27 Kwiecień 2006, 23:04   

Widzisz Wojtku? Jednak kaktus, chociaż w życiu bym go o tę przynależność nie podejrzewała. On normalnie kwitnie zimą ale u mojej znajomej właśnie puszcza pąki i tak co roku. Kwitnie 3-4 razy w roku. Dlaczego? Oto jest pytanie. Dam sobie chyba jednak spokój, oby zakwitł mi chociaż tego grudnia :D .
 
 
Gość

Wysłany: 28 Kwiecień 2006, 00:07   

twoja znajoma "zmusza" rosline do takiego wymuszonego rytmu biologicznego. Cala tajemnica polega na tym aby nfaszerowac rosline fosforem ppozna jesienia, pozniej jak przekwitnie od razu wstawiamy kaktusik do ciemnego i chlodnego na miesiac, bez zadnego podlewania.
Po miesiac przenosimy nadal do ciemnego ale cieplejszego. wtedy kaktus zaczyna zawiazywac paki pod koniec 2go miesiaca. wystawiamu roslina na swiatlo, zaczynamy podlewanie z nawozeniem i tak na okraglo. po kazdym okresie kwitnienia dokladamy nawoz z wieksza iloscia fosforu, nawet 6:1 ale nie moze to byc nawoz granulowany a rozopuszczalny w wodzie
 
 
Mirabilis 

Wysłany: 28 Kwiecień 2006, 09:37   

Grudnika nie trzeba specjalnie do niczego zmuszać. Mój zaczął kwitnąć w połowie listopada i przestał jakieś 2 tygodnie temu. Cały rok stoi w jednym miejscu, nawet zimą w temperaturze pokojowej. Podlewany niezbyt często, zasilany raz czy dwa do roku po kwitnieniu zwykłym uniwersalnym nawozem do roślin pokojowych.
 
 
Betrix

Wysłany: 28 Kwiecień 2006, 12:41   

No właśnie moja znajoma nigdzie z grudnikiem się nie wynosi. On cały czas stoi na komodzie z dala od okna. Gdyby go wyniosla napewno zauważyłabym. Może rzeczywiście nie ma co zanadto pieścić się z roślinami, bo to im bardziej szkodzi niz pomaga i chociaż nie jest to odpowiednie miejsce chcę Wam coś opisać.
Moja siostra zabrala od znajomej storczyk - Phalaenopsis, który ta zamierzała wyrzucić, bo... przekwitł. Siostra nie uznaje żadnych dziwactw, dlatego też natychmiast zmieniła mu podłoże na normalną ziemię i podlewała po kilka kropel. Ubiegłego roku zakwitł jej pięknie, 32 kwiaty ; łodyżki musiała kijkami podpierać. Piękny widok. Nie wiem jak będzie w tym roku moze był to łabędzi śpiew, ale jeżeli ponownie zakwitnie to całe te pianie o specyficznym traktowaniu niektórych roślin to nagonka na klienta.
 
 
kasia 


Wysłany: 28 Kwiecień 2006, 15:04   

no nie sadze,jednak siostra podlewala tylko po pare kropli a nie jak paprocie czesto,jakby nie dostosowala sie do specjalnego podlewania po jakis czasie storczyk byłby utopiony :lol: :lol:
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
aechmea 

Wysłany: 17 Wrzesień 2006, 22:47   

na razie trzymam mojego grudnika na balkonie, ograniczyłam podlewanie i wezmę go chyba z balkonu jako ostatniego. Mam zamiar go "zmusić" do kwitnienia. Czyli brak wody i chłodno. Myślę, że z miesiąc minimalnie tak powinno byc :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, koszulki nocne, Kleje do parkietów, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Teczki konferencyjne, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy Agroenzym, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampa solna, Bielizna damska
Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Doniczki, Grabie, Kotły, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Sklep, medale





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group