Nie piszesz jaki Alu. Czosnek który ma takie niebieskofiloetowe kuliste kwiatostany posadź pod koniec września. Na głębokość równą trzem wysokościom cebuli. Jego warto posadzić tak by inne rośliny przsłaniały jego liście, które w czasie kwitnienia już zaczynają zasychać i nie są ciekawe.
Czosnek który ma żółte kwiatuszki i jest niziutki sadzić możesz dopiero wiosną.
Właczając się w dyskusje nt. roślin jednorocznych , a jednak wieloletnich , chcialabym podsunąć taki wątek - niektóre rośliny - typu nagietek , rudbekia i nachyłek mimo , że są jednoroczne , same rozmnażają się z opadających na ziemię nasionek. W sumie i nasturcję chyba można do nich też zaliczyc. Czy znacie jeszcze jakieś takie niekłopotliwe roślinki , które same się rozmnażaja ?
Ja wiem o psiance słodkogórz i pomidorze koktailowym bo u mnie akurat się same wysiewają.Ale jaki zbieg okoliczności jedna trująca ozdobna i jedna jadalna
Dołączam swoje dośwaidczenia z uprawą roślin jednorocznych a jednak wieloletnich:
1. Lwia paszcza - kupiłam kilka lat temu dwie roślinki, nie pamiętam jakiego koloru były kwiatki. Teraz każdego roku mam nowe lwie paszcze w dużych ilościach. Ciekawostką jest to, że kwiaty są różnych kolorów: od żółtego przez czerwony aż do fioletu. W tym roku posadziłam lwie pasze w donicach na balkonie i kwitną pięknie przez całe lato (przycinam przekwitnięte pędy).
2. Eszolcja kalifornijska (zwana też maczkiem kalifornijskim) - wiele lat temu mój synek kupił mi nasionka tego pięknego kwiatu na dzień matki. Okazało się, że jest to bardzo trwały prezent. Syn w tym roku skończył 21 lat a kwiaty maczku ciągle zdobią ogród nasz i wielu znajomych (wiosną przesadzam siewki w miejsca dla mnie dogodne i rozdaję wszystkim chętnym).
Bratek i storotka są roślinami dwuletnimi - ale jeśli pozwolimy wysiać się nasionkom to będą ciągle nowe młode kwiatki.
To ja z tych samosiejących się dołączę wilec trójbarwny zwany powojem lub z łacińska ipomeą i kosmos (onętek). Pod balkonem też pojawiają mi się czasem surfinie, które wysiewają się ze skrzynek, ale nie każde tak mają.
U mnie takimi samosiejkami są stokrotki na trawniku. Kiedyś miałam skalniak i stokrotki są właśnie pozostałością po nim/niechcianą ale uparcie się rozrastającą/.Byłam skłonna wytępić, ale jak uratowały nas w poprzednim roku w czas sypania kwiatów na procesji /akurat nie było z powodu chłodów wiosennych innych kwiatów/ pozwoliłam im z wdzięczności rosnąć dalej. Częściej tylko trzeba kośić w sezonie trawniki ale w sumie ciekawie wyglądają
/zdjęcie jest skopiowane ze starego zdjęcia-2002 rok/
Z reguły mój trawnik jest gładko wygolony/ staramy się co tydzień. /, a dla przełamania monotonii i dla ozdoby stawiam na skraju donice z kwiatami.
z tyłu domu też jest trawnik
Dołączę się do dyskusji o kwiatach jednorocznych, ale wieloletnich - od lat mam na działce aksamitki herbaciane i żółte odmiany niskiej - tworzą ładne barwne plamy i obwódki dookoła skalniaków - zwłaszcza teraz gdy inne roslinki już przekwitły pieknie się prezentują - kwiatki te potrafia same sie wysiać i wiosną same wyrastają. Również nasturcja i miechunka potrafią wyrosnąć z ubiegłorocznych nasion.
Rudbekia - bylina rozsiewa się po calym ogrodzie intensywnie. Podobnie zachowuja się pierwiosnki - co roku mam ich więcej i orlik. W tym roku zrobię eksperyment z begonią stalekwitnącą - zostawię ją w ziemi na zimę i okryję - podobno nie mam szans, ale sprawdzę. Pozdrawiam
_________________ Zaglądaj tam, gdzie widzisz kwiat, tam dobre serca mają, źli ludzie kwiatów nie trzymają
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach