Witam wszystkich.
Jest to mój pierwszy post na forum. Trafiłem tutaj dość przypadkowo szukając informacji na temat papryki chili. Przyznam, że nasionka zdobyłem dość przypadkowo. Były dołączone jako gratis do innych nasion kupionych na allegro. Posadziłem w małej szklarence 4 nasiona w marcu - wykiełkowały 3 sztuki. przesadziłem je do większej doniczki. Jakoś nie miałem nadziei na wielkie zbiory Pozytywnie zaskoczyły mnie jednak ładne owoce które niedawno się pojawiły. Rosną dosłownie w ekspresowym tempie. Poniżej dołączam kilka fotek które zrobiłem kilka minut temu. Obecnie planuje zakup czerwonej odmiany na allegro. Niestety sprzedawca nie podaje jej nazwy. moja obecna odmiana ma kolor zielony dlatego chyba nie jest aż tak bardzo atrakcyjna dla oka.Pozdrawiam.
Stoją sobie na oknie w pokoju. Teraz planuje je gdzieś przenieść bo zaczynają dotykać szyby i trochę przypaliło im listki. Właśnie nie wiem jak to jest z tym kolorem. Wydaje mi się jednak, że jest to zielona odmiana. Jutro muszę też dosypać ziemi bo zaczynają im się odkrywać korzenie. Zastanawiam się też czy nie za gęsto je posadziłem - 3 sadzonki w jednej doniczce...ale skoro tak ładnie rosną to chyba im to nie przeszkadza i raczej nie ma sensu ich ruszać.
W tym roku postanowiłem spróbować doniczkowej odmiany minipomidorka (to chyba jednak warzywo nie na nasze warunki i dorodne owoce hoduje się już jedynie w szklarniach…a jeszcze pare ładnych lat temu było ich widać pełno w ogrodach) a także kostrzewy sinej- Festuca glauca -(czyli popularnej ostatnio niebieskiej trawy) ale na te zdjęcia trzeba zaczekać chyba jeszcze do przyszłego roku bo dość wolno rośnie i jeszcze nie nabrała kolorów…ale to wszystko chyba na osobny temat bo tutaj mowa jedynie o papryczce.
Papryczki bardzo pięknie wyrosły. Owoce są już bardzo duże i jutro planuje cięcie największego okazu. Martwi mnie natomiast fakt, że z roślinką dzieje się coś niedobrego Od kilku dni zaczynają opadać listki. Z parapetu dziś wieczorem zebrałem 4 ładne zielone liście Nie wiem co może być tego przyczyna? Być może za bardzo ją przelałem? A może winny jest uniwersalny nawóz do warzyw którym podsypałem roślinkę...ale to raczej odpada bo zrobiłem to chyba wczoraj i wątpię aby reakcja była tak szybka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach