Wczoraj podczas burzy jedna z moich pnących pelargoni złamała się przy samej ziemi, jest piękna i nie chciałabym jej wyrzucać. Czy mogę ją ukorzenić w jakiś sprawdzony sposób i dosadzić do doniczki? Teraz jest w wodzie, ale wiem że za długo tak nie może, więc prosze o radę czy mogę ją jeszcze uratować?:(
Nie piszesz jaka duża jest ta pelargonia.Jeżeli mała, to z ukorzeniaczem do ziemi. Jeżeli duża, to też tak można, ale na pewno to odchoruje.Profilaktycznie odłamać ze dwa pędy i również dosadzić do doniczki.Ja ok.dwa tygodnie temu tak robiłam, przyjęły się i po "odchorowaniu" zaczęła rosnąć.
Ja bym ten złamany pęd podzieliła na dwa. Nawet jak już posadzonkowałaś to odetnij nad 3 liściem. Temu co odciełaś usuń 2 dolne liście. Powinny pozostać co najmniej 2 jeszcze. Koniec do ukorzeniacza i do ziemi. Doniczkę z roślinką do jednorazówki, zawiązać uszy i postawić na widnym ale nie słonecznym miejscu. Przynajmniej raz dziennie parę minut wietrzyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach