Zastanawia mnie to, że jak pociągnęłam za pęd, żeby urwać ten kawałek na zdjęciu, to - o dziwo - wyszedł z ziemi ok. 10-15 cm odcinek prostego, białawego korzenia z odchodzącymi od niego 2 lub 3 korzonkami po bokach. Myślałam, że odłamię kawałek bocznego pędu z krzaczka, a to wyszło tak jakbym wyrwała z korzeniami chwasta z ziemi.
Dlatego nie mam pewności, czy to był krzew czy zbiór rosnących obok siebie pojedynczych roślinek.
A w ogóle to była taka kępka niecałe 0,5x0,5 metra.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach