witajcie - przeczytalem wasze wszystkie komentarze dotyczące "dziwaczka" i zainteresowałem się nim, a że akurat dostałem nasionka w prezencie chciałem zapytać, czy do wysiewu (w domu) muszę czekać aż do wiosny?
no i jak to jest tak na serio z tą fluorescencyjnością (może potrzebne są jakieś specjalne wymagania glebowe?), a także czy prawdą jest, że to roślina trująca?
dziękuję z góry za podpowiedzi (szczególnie jeśli pojawią się jakieś zanim dogrzebię się gdzieś w innych źródłach
_________________ jeśli plujesz w górę, zasłoń twarz...
I tak znajdziesz różne informacje. Zjawisko fluorescencji takie jakie znasz nie istnieje w dziwaczku. Ale istnieje tyle tylko, że w stopniu tak minimalnym, że trudno to dostrzec. Pamietaj, że roślina ta otwiera swe kwiaty raniutko. Do tego zjawiska potrzebna jest bardzo duża ilość światła co z rannymi godzinami w naszym klimacie trudno pogodzić.
Z siewem musisz poczekać do wiosny.
Owszem jest to roślina która może wywołać sensacje żołądkowe, ale przecież nie uprawiasz ją na warzywo.
Witam,zasiałam nasiona po uprzednim 24godz.moczeniu tydzień temu i "wschodzi" z racji tego że kupiłam w sierpniu,wakacje itd.w każdym razie rośnie ale musi mieć ciepełko w domu,zobaczę co będzie dalej.Po zasianiu do doniczki nakryłam to wsio szklanką,oczywiście podlałam wcześniej.Obawiam się że do kwiatów to mi daleko-nie mam ręki :mrgreen:Wybacz Zoe że podważam Twoją reputację ale ja lubię eksperymenty.
Ciekawa jestem co z nim zrobisz- wbrew naturze...To roślina do ogrodu- rosnie duży wszerz i wzdłuż. A w ogóle to ciekawa jestem czy w ogóle ci będzie rósł...
mi rosl w doniczce (do czasu az mi sie nie wdarly mszyce ) ale bardzo bidny byl, strasznie sie wyciagal do gory i w niczym nie przypominal tym dziwaczkow ktorych zdjecia zamieszczaly dziewczyny
Jolu moją reputację podważyć mogę wyłącznie sama. Tobie wolno robić co zechcesz jeśli na własne oczy chcesz widzieć rezultaty, które opisuje Róża. Ja mogę tylko doradzać w oparciu o doświadczenie i wiedzę jaką mam, a co kto zrobi to już jego działka.
Wybacz Zoe jeśli uraziła Cię moja uwaga,była niezamierzona .Moim zdaniem jesteś"guru"w dobrym tego słowa znaczeniu,na tym forum a ja tylko mała myszka."Bałam"się tego co napisałam po Twoim poście i stąd taka DZIWNA odp.A teraz zacytuję notatkę która jest na opakowaniu dziwaczka:można uprawiać w domu w doniczkach,na balkonie lub w ogrodzie.W naszych zewnętrznych warunkach naturalnych jest rośliną jednoroczną.Bulwy można wykopać z działki na zimę i wsadzać ponownie wiosną-koniec cyt.Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.
Po co zadawać sobie trud przechowywania karp kiedy z nasion uzyskamy piękne zdrowe kwitnące rośliny, kiedy jest tyle rośłin które musimy przechować? Poza tym, że zakwitną o 2 tygodnie wcześniej ale wówczas jest jeszcze dość kolorowo natomiast późne kwitnienie jest pożądane bo w tym czasie już niewiele rośłin kwitnie.
Co do trzymania w domu to na upartego nie ma takiej rośliny której nie dałoby sie trzymać w domu, no może poza nie skarlonymi drzewami. Dotyczy to szczególnie tych roślin, które w naszych warunkach uprawia się jako roczne, a w swoim naturalnym miejscu są bylinami(jak dziwaczek).
Dlatego wszystko zależy na co ktoś ma ochotę i co się komu podoba. Sama też czasami decyduję się na "eksperyment" na zasadzie zobaczę co z tego wyjdzie.
Takim eksperymentem było np.trzymanie w domu w doniczce Eukomisa zielonego przez okrągły rok.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach