ja mam draceny, mieszkanie z oknem na wschod zasloniete drzewem:/ zatem raczej ciemno jest;/ dracenki kiedys byly pstre, teraz maja piekna ciemna zielen kreca sie i wija do swiatla, wiec wygladaja smiesznie, choc dbajac mozna miec je calkiem ladne.
Poza tym ty decydujesz mozesz sprobowac uodpornic jakas rosline...udalo sie to mojej kolezance -tylko litosci nic co uwielbia slonce i ewentualnie liczyc sie z tym ze albo nie bedzie pstra i kolorowa albo zdechnie :/
Dracenki już mam. Najśmieszniej wygląda maranta. Obracam ją 2 razy dziennie i tak smiesznie wykręcaja się jej listki
Gość
Wysłany: 17 Marzec 2006, 20:01
Nie wiem czy to najlepszy pomysł żeby obracać marantę. Żadna roślina nie lubi zmiany położenia. A maranty i kalatee faktycznie zwijają na noc liście. Jak miałam moją pierwszą stromanthe, co wieczór w pokoju coś szeleściło, po kilku dniach zorientowałam się, że to liście podnosząc się na noc, " drapią" po ścianie.
Myślę, że wcześniej zaczną żółknąć i zasychać liście z powodu braku dostatecznej wilgoci w powietrzu. Maranta to roślina tropikalnych lasów. A warunki tam panujące można porównać tylko do temperatury i wilgotności panującej w szklarniach gdzie uprawia się teraz ogórki. Po 10 minutach jest się mokrym jak szczur i nie bardzo jest czym oddychać z powodu prawie 100 % wilgotności. Nikt podobnych warunków w domu nie zapewni i należy sie liczyć z dość krótkim okresem uprawy tej rośliny.
W chłodniejszym pomieszczeniu, kiedy roślinie nie potrzeba tak dużo wiloci w powietrzu ten okres się przedłuża. Ale i tak jest to roślina na krótki dystans.
Przy czym cały czas mam na myśli roślinę w pełnej kondycji i piękną.
Zdecydowałam się w końcu na szeflerę i paproć. Ciekawe co mi z tego wyrośnie?
Maranta nie wygląda tak strasznie, odkąd przeniosłam ją na parapet. Przestała przynajmniej brązowieć
Gość
Wysłany: 19 Marzec 2006, 16:55
Tylko nie wybieraj dwukolorowych odmian szeflery - te potrzebują więcej światła niż odmiany o zielonych liściach.
Ups... właśnie wybrałam taką kolorową
Trudno... poradzi sobie... Fikusik też jest dwukolorowy i nawet ładnie rośnie. Być może nie jest tam aż tak ciemno.
Jeśli chcesz mieć naprawdę piękną paproć to znajdź jej miejsce na stałe.
Niewiele kwiatów tak jak ona wynagradza nas pięknym wyglądem w zamian za nieruszanie jej.
Kiedyś zbankrutuję i kupię cyfraka wówczas będę mogła pokazać jak wygląda ten sam gatunek paproci przestawiany i nie. Na razie muszisz uwierzyć na słowo.
Zoe? Dlaczego twierdzisz, ze doswietlanie roslin nie pomaga?
Hodowcy orchidei, nawet takich domowych malych kolekcji, uzywaja swietlowek i lamp do doswietlania kwiatow. Jest to czasami jedyny sposob aby wymagajace odmiany a jest ich wiekszosc zakwitly.
Sa tylko pewne zasady-zrodlo siwatla nie moze byc dalej niz 30-40cm nad roslina. Jesli nie chcemy wydawac pieniedzy na jarzeniowki specjalistyczne mozna kupic 2zwykle-jedna o barwie zimnej a druga o cieplej lub daylight. Jak je polaczymy z akwarystyczna do roslin to mamy szeroki zakres barwy swiatla potzrebny roslinom.
Mozna tez kupic zarowki i zamontowac w ladnej obudowie. Moga byc na prawde ozdoba!
A storczyki aby zakwitnac potrzebuja czasami na prawde wiele swiatla (20-30tys luksow!)
Jest jeszcze jeden sposob-tak sie robi z kwiatami ktore chcemy miec w ciemnej lazience np.: kupujemy 2 egz. jeden wstawiany do lazinki a drugi a jasnym miejscu i zamieniamy je co 10dni miejscami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach