Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bardzo martwią mnie fiołki. Czy są czymś zarazone?? Mąc
Autor Wiadomość
Dolliania 


Wysłany: 29 Kwiecień 2007, 15:12   

Zaniosłam liść i zainfekowany kwiat do sklepu ogrodniczego. Sprzedawcy w liczbie dwóch orzekli, że to na pewno grzyb. Dostałam środek grzybobójczy i na wszelki wypadek pałeczki owadobójcze. Zobaczymy. Najbardziej zainfekowane są roślinki, które mam najkrócej. Strasznie boję się o storczyki :( Tu już nie dam rady narobic sadzonek ;)
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
 
 
Dolliania 


Wysłany: 1 Maj 2007, 18:02   

I oto moje spostrzeżenia. Po oprysku świetnie doszły do siebie odmiany dwubarwne fiołków. Rozchylają nowe kwiaty, liście są jędrne i sztywne. One też były mniej zainfekowane grzybem. Odmiany jednobarwne, te z bordowymi łodyżkami i spodami liści, prawdopodobnie juz się nie podniosą. Po oprysku zdecydownaie również doszła do siebie moja paprotka :shock: (na którą tak narzekałam w wątku Mańka o zielonych ulubieńcach).
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
 
 
tellerka 
Moderator


Wysłany: 1 Maj 2007, 20:22   

To czym pryskałaś? Niech wiemy na przyszłość?

Pozdrawiam :)
_________________
Fotoblog http://zakorkowany.blog.pl
 
 
Dolliania 


Wysłany: 1 Maj 2007, 23:13   

Polecono mi dwa specyfiki. Na wypadek grzyba (a był to grzyb na 99%) kupiłam Previcur 607 SL. Na wypadek robali zaś - substral "Tarcznik BR" (cokolwiek to znaczy ;) ), w formie owadobójczych pałeczek. Mimo, iż fiołków spryskiwać się nie powinno, polecono mi okryc kwiaty i spryskać mimo wszystko. Fiołeczki czują sie świetnie, a jeden dziko zabrał się do kwitnienia i z godziny na godzinę rozwija więcej pąków. Profilaktycznie spryskałam też storczyki, paprocie, diffenbachię i kalanchoe. Na oprysk przedziwnie zareagowała zbuntowana paproć, która przede wszystki odzyskała soczystą zieleń oraz stała się zdecydowanie jakaś taka "jędrniejsza". Strasznie się cieszę, że fiołki doszły do siebie. Zwłaszcza te dwukolorowe, trudne do odkupienia. Jednem z nich spryskałam kwiaty, nie posłuchawszy pana ogrodnika. Miał je bardzo porażone, masa plamek. To ten własnie fiołek tak fantastycznie szybko rozwija teraz pąki. Polecam zatem ów oprysk.
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
 
 
krysp50 


Wysłany: 1 Maj 2007, 23:20   

Cieszę się, że tak szybko kwiatki wracają do "zdrowia".
Przy okazji lekcja dla mnie : nie czekać, że jakoś przejdzie, tylko od razu działać.
_________________
Pozdrawiam
Krysia
 
 
Dolliania 


Wysłany: 1 Maj 2007, 23:27   

Zanim opryskałam powycinałam zainfekowane listki, reszta listków był oklapnięta, pozbawiona jędrności i bardzo zimna ( :shock: ). Dziś popołudniu widziałam już poprawę - listki znowu sztywne jak łopatki, no i ruszyło rozchylanie pąków, które tkwiły na łodygach od tygodni, ale zupełnie się nie rozchylały. Powinnam była wczesniej zareagować, ale myślałam, że plamki które widzę, to efekt zbytniego nasłonecznienia. Ocieniałam więc roslinki, nie przypuszczając, że chorują.
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
 
 
krysp50 


Wysłany: 1 Maj 2007, 23:32   

Popatrzyłam jeszcze raz na listki i Twoje opisy.Wydaje mi się, że takie objawy mają moje 3 begonie. Chyba zastosuję oprysk, bo też myślałam,że to poparzenia słoneczne.
_________________
Pozdrawiam
Krysia
 
 
Dolliania 


Wysłany: 1 Maj 2007, 23:39   

Na kilku listkach te plamki zamieniały się powoli w brunatne, i to skojarzyło mi się z mączniakiem rzekomym. Dostałam ów oprysk przeznaczony do walki przede wszystkim z mączniakiem i wygląda na to, że pomogło. Plamki wyglądały tak, jakby coś zjadało zieleń z listków. Ten specyficzny meszek. Jedno, co budziło moje wątpliwosci to fakt, że listki właściwie nie były uszkodzone od spodu (no, może na jednym jakieś uszkodzenie było widoczne), a przy mączniaku spód listków też źle wygląda.
_________________
Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group