To wszystko zależy od kwiatka jeśli należy do żarłocznych to dość często.
Ale możesz przyjąć taką zasadę w stosunku do kwiatów domowych, że nawozisz je raz w tygodniu połową dawki jaka widnieje na opakowaniu.
Oczywiście od kwietnia do października. W pozostałych miesiącach raz na 3 tygodnie.
Prawdopodobnie zalałaś roślinę,ale o tym przekonasz się ,jak wyjmiesz ją z doniczki.Być może ,że jest na jej dnie bardzo mokro.
Ogranicz podlewanie,a jeśli jest bardzo mokro w donicy to wymień ziemię na nową ograniczając potem podlewanie.
Witajcie. Mialam cicha nadzieje ze nigdy nie bede musiala pisac w tym dziale... a tu prosze Przechodze do rzeczy. Wczoraj wieczorem zauwazylam na Beniaminku kika listkow z przyschnietymi brzegami
Dzisiaj obejrzalam go dokladniej. Czerwone kropeczki, pierwszy raz man czerwonego przedziorka, zawsze byl czarny.
Znalazlam tylko 3 osobniki ale sa. Nastepna dziwna rzecza to to jest blysczenie sie kilkunastu lisci. Jakby zostalĂ˝ spryskane wada z brokatem, lub jakims napojem. Mozliwe ze to moj maz uzyl do innych celow mojego spryskiwacza, i nie wypukal go dobrze. Ale moze to byc obiaw jakiegos szkodnia albo choroby.
Nastepnie kilka mlodych listkow dziwnie sie zwija.i w dotyky sa jakby ...papierowe
Poza tym dziwna pajeczynko- welenka co wskazywaloby na welnowca
Nastepnie, przy ogonku kazdego liscia boskowa kropeczka, a po usunieciu jej wilgotny slad. Na jednym lisciu znalazlam cos co sie nie rusza ale moze byc jakims pozeraczem niewinnych kwiatow.
TO WSZYSTKO NA JEDNYM BENIAMINKU.A teraz o pielegnacji. Stoi przy poludniowo-zachodnim oknie ale nie w pelym sloncu, bo za oknem przy ktorym stoi mam jeszcze ogrod zimowy, wiec swiatlo ktore dociera do kwiatka jest rozproszone. Podlewam go co 1,5 tygodnia i to jak nie czuje wilgoci w glebi ziemi. Dwa tygodnie temu pierwszy i jedyny raz uzylam nawozu, ale tydzien pozniej musialam go przesadzic bo mial mala doniczke. Moze to przysychanie to przez ten nawoz. Pozniej przeczytalam rade Zoi zeby Dawac polowe zalecanej dawki, a ja dalam cala. Nie spryskuje go czesto, bo zostaja slady na scienie, a ma ok 160cm i ciezko mi go ciagle przenosic do lazienki. Zreszta zawsze po takim przenoszeniu polamalo mu sie (w drzwiach) troche lisci. Prosze o podpowiedz czy oprocz przedziorka i jak podejrzewam welnowca cos jeszcze mu dolega.
I znowu ja. Przedziorka maja wszystkie mlode fikusy stojace w ogrodzie zimowym Jest ich 14. A te woskowe kropeczki cala 18-ka (ogrod i dom) Te w ogrodzie sa pryskane 4-5 razy dziennie. Dopiero 3 miesiace temu przegralam walke z tym szkodnikiem (ale czarnym)Dobrze ze wczesniej porobilam sobie sadzonki. Zalezy mi na nich bo to jest 13 odmian Beniaminka przywiezione z Polski, Niemiec, i Holandii. A kilka tygodni temu uniwersalna ziemia z marketu w ktorej byl jakis grzyb zdziesiatkowala moje pnace i zwisajace rosliny, i nasiona. Fakt ze te ostatnie powinnam posadzic w spesjalnej ziemi ale wtedy akurat jej nie mieli.
Te błyszczenie to musisz stwierdzić czy jest to nalot, czy wyssany miękisz i pod skórkę dostało sie powietrze. Jedynym sposobem sprawdzenia jest albo dobre szkło powiększające albo sciereczka umoczona w wodzie z płynem do naczyń. Jeśli to nie nalot to sie umyć nie da, a może świadczyć, że masz jeszcze jednego szkodnika - wciornastka.
To zasychanie liści może byc skutkiem kłopotów z glebą. Zaznacz wszystkie liście uszkodzone i poczekamy kilka dni czy pojawia się nowe. Tylko mam nadzieję, że po przesadzeniu nie nawoziłaś.
Te brązowe plamy to prawdopodobnie tarczniki. Działaj jak najszybciej dopóki się to nie rozlezie. To na wierzchu to nartwa samica która zniosła jaja i własnym martwym ciałem osłoniła to co się będzie rozwijało czyli larwy, które za chwilę zaczna wędrowac po liściach.
Resztę - potwierdzam diagnozę. Wełnowca musisz usuwać na 2 sposoby. Najprzód pałeczką higieniczna zwilżoną zbierz tyle tej waty ile się da. Bo środek chemiczny łatwiej dotrze do szkodnika jak ten nie jest osłonięty tą watą.
Po tym zabiegu użyj środka o szerokim spektrum działania. Część wytrujesz a część zniszczysz tylko osobniki dorosłe i po kilku dniach powtórka zabiegu ale już środkiem bardziej dedykowanym danemu szkodnikowi.
Np. bayerowskie(może u siebie dostaniesz)
PROVADO COMBI PIN 02 PR
PROVADO PLUS AE (bardziej na przędziorki, wciornastki))
Blyszczenie sie zmywa, kwiatkow po posadzeniu nie nawozilam. A co ze zwinietymi papierowymi liscmi ( tylko mlode), i woskiem przy ogokach. Maja to wszystkie beniaminki na wszystkch listkach (przyklejone jest to w miejscu gdzie ogonek laczy sie z blaszka lisciowa). A co do tej martwej samicy to nie wydaje mi sie ze to tarcznik. O ile pamietam to tarcznik jest gladki, a to cos mialo jakies wloski, i nie trzymalo sie liscia w typowo tarcznikowy sposob.
Ilona może to i nie tarcznik po powiększeniu zdjęcia masz rację. To może być coś co w naszym kraju jeszcze nie występuje. Niemniej nie wiem co to jest. Poszukaj coś pod łacińską nazwą Coccoidae. To co się błyszczy to może być rosą miodową wydzielaną przez szkodniki z grupy czerwców(do niej miedzy innymi należą wełnowce,miseczniki, tarczniki i kilka innych).
Co do tych suchych liści na czubku to przeanalizuj podłoże. Tak się czasem dzieje przy przedawkowaniu potasem. Na zdjęciu nie widać objawów choroby infekcyjnej stąd moje przypuszczenie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach