Najprzód zrób porządek z przelaną bryłą korzeniową. Wyjmij z doniczki i jeśłi zienia jest mokra to wsadź ją do wiadra z wodą i częściowo wypłucz ziemię. Do doniczki wsyp na spód trochę świeżej wstaw bryłę. Dosypuj po bokach świeżej ziemi. Od czasu do czasu uderzając doniczką o podłogę by ziemia dostała się między korzenie. Jak dojdziesz do końca to zapomnij na jakiś czas o podlewaniu i do wiosny o nawożeniu. Jak wierzchnia warstwa ziemi przeschnie możesz ją tylko opryskać. Pierwsze podlewanie wówczas jak włożysz rękę do zieniu i pod wierzchnią warstwą też będzie sucho. Górę też możesz przyciąć tak by miała ładny kształt.
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Ziemia już w sumie wyschła, wczoraj trochę odstukałam ziemie, dałam nowej. Postawiłam kwiatek w miescu gdzie ma stać (doczytałam, że nie lubia przenaszania), mam nadzieję, że się obudzi.
@ Copiatko mam pytanie odnosnie ostatniego zdjecia - tego z "rodzynkiem" i biala kulka u nasady liscia - tam gdzie laczy sie listek z lodyzka. Czym jest ta biala kulka?
Dostalem ostatnio ogromnego benjamina i ma na niektorych lisciach u nasady cos, co najlepiej nazwalbym "mydelkiem", jest to woskowa masa latwa do sciagniecia i roztarcia. Poniewaz mam niewielkie doswiadczenie z roslinami, wole "chuchac" na zimne i wiedziec zawczasu czy nic mu nie jest. Szukalem na roznych forach i niektorzy uznaja ta za naturalna wydzieline, niektorzy za chorobe. To mydelko jest tylko u nasady liscia, po sciagnieciu jest lisc pod nim normalny, na starszych lisciach tylko delikatne ciemniejsza kropka. Drzewko wyglada zdrowo. To mydelko jest moze na 5% lisci.
Dziewczyny ratujcie!!! Pewnie pamiętacie moje prawie 2-metrowe benjaminy, jeden z nich ma ten mydlany nalot tzn, taka biała kuleczka jakby z mydła w miejscu połączenia łodyżki liścia z jego blaszką. Czym to zwalczyć, stracił juz pewnie ze 150 listków I w ogóle jak sobie z nim poradzic on jest taaaaaaaaki duży?
TO NORMALNE Moje wszystkie ficusy to maja i zyja. Po ostatniej inwazji szkodnikow maja sie bardzo dobrze, tfu tfu,a wosk pojawia sie prawie na kazdym lisciu. Mozliwe ze wystepowanie tego wosku jest w jakis sposob zwiazane z uprawa, ale napewno nie ze szkodnikami. Mozliwe tez ze ci ktozy tak twierdza odkryli szkodnika i wosk w tym samym momecie i powiazali to ze soba, ale najbardziej prawdopodobne jest ze na wosk nie zwrocili wszesniej uwagi, (ja tez go zauwazylam rownoczesnie ze szkodnikiem) lub tez zeczywiscie moglo go wczesniej nie byc. Moje ficusy w polsce nie mialy tego, a jak przywiozlam je tu wszystkie maja. Ale tak dla spokojnosci sprawdz dokladnie swoje drzewko i najlepiej z lupa czy nie ma innych lokatorow. A woskiem wcale sie nie przejmuj
powalczyc z przędziorkami na palemce kokosowej. Trzymajcie kciuki
najlepiej zdejmnij ją wycierając ,ściereczką ,najszybciej ,najlepiej ,po 3 latach z przędziorkiem ,walki ,to był szok ,na moich oczach go zdjęłam ,z palmy ,nic nie pomagało ,żadne chemie i płukanki wodą,wracał ,chował się w środek roślinki ,użyłam woda przegotowana ,i oliwa z oliwki ,życzę powodzenia w tej wojnie
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
Madziu ja mysle ze to nie wina "mydlanych kropeczek". Wiele fikusow traca czesc lisci na zime, a do tego CENTRALNE. Na wiosne przytnij go troche i odbije. Bedzie jeszcze ladniejszy. Wiem cos o tym. A tak nawiasem mowiac moj benjamin ktory tez ma ponad 2 metry stracil juz kilkaset lisci, poltora miesiaca temu przestawilam go czego ficusy nienawidza a dotego doszlo centralne=suche powietrze. w tej chwili nie zanosi sie ze przestana opadac ale nie martwie sie tym. Jak nie teraz to na wiosne odbije z nawiazka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach