Ciekawe, bo porzeczke juz karate pryskalem, nawet dwukrotnie. I mam problem z bluszczem kolejny, otóż on sie pnie w calym moim pokoju, jest nad akwariami, oraz nad delikatniejszymi roslinami(storczyki, owadozercy), ciezko bedzie to spryskac, jest jakis inny sposób?
Karate z mszycami radzi sobie średnio. Niemniej ja opryskiwałam kilka dni temu róże oblepione mszycami i poradziłsobie dobrze. Jedna zasada mszyca wejmutkowo-porzeczkowa, a taką masz żeruje tylko na dolnych stronach liści i jeśli nie opryskiwałaś spodów liści to możesz prsykać i sto razy i żadnego efektu nie będzie.
Bluszcz musisz zdjąć włożyć do wanny i tam opryskać obie strony liści. W wanie pozostawiasz do wyschnięcia i dopiero stawiasz na miejsce. Jeśli w taki sposób zaatakowany jest bluszcz to zrób oprysk i na innych roślinach bo na nich też zaraz będzie.
Te owady wytwarzają pokolenie ze skrzydłami i przenoszą sie tym sposobem po wszystkich roślinach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach