Wysłany: 12 Maj 2007, 17:18 Czarne końce po ścięciu - róza miniaturowa
Na forum jestem nowa, szukałam pomocy dla mojego kwiatka, jednak nie odnazałam jej, dlatego postanowiłam zapytac sie.
Tak więc róze dostałam na poczatku kwietnia. Po pewnym czasie pojawiły sie na listkach jasne plamki oraz delikatna pajeczynka, co pani w kwiaciarni zdiagnozowała jako przedziorki i poleciła oprysk niestety nie pamietam jego nazwy. Po tym zabiegu opadłu wszystkie liscie, ale zaczeły po pewnym czasie pojawiac sie młode, ale niesty na niektórych pozostały te same objawy. Została wiec róza ponownie spryskana tym razem nazwa była Karate czy podobnie.
Dowiedzialam sie także aby przyciąc róze i to był chyba mój najwiekszy błąd. Konce zaczęły ciemnieć :
obawiam sie ze moze to byj juz jej konic, bo wydaje mi sie ze to ciemnienie przesuwa sie. POnadto zauwazyłam dzis ze z jednym lisciem dzieje sie cos niedobrego :
W wyniku wszystkich tych zabiegów moja róza teraz wygląda tak :
czy da jej sie jeszzce jakoś pomóc ? To bardzo wazna dla mnie roslina, czy to juz jej koniec ?
Sekator włóż do denaturatu. Następnie przytnij pędy tuż nad takim malutkim pączkiem któty znajduje się w miejscu gdzie był liść. Ciećie musi być przeprowadzone parę cm niżej niż doszło brązowienie pędu. Wszystkie rany zasyp sproszkowanym węglem medycznym - takim z apteki.
Ziemia w doniczce nie może być za mokra alni za sucha zawsze lekko wilgotna. Postaw ja w widnym miejscu.Słońce może być rano lub pod wieczór. Po pewnym czasie roślina powinna odbić.
To że liści opadły po oprysku to może być także twoja wina bo przygotowałaś za silny roztwór i poparzyłaś liżcie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach