Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy to mszyce??
Autor Wiadomość
katarzynka 

Wysłany: 18 Lipiec 2007, 09:41   

kupiłam wczoraj wieczorem jakiś płyn co to podobno zwalcza tarczniki - Actellic. Chyba za blisko stałam bo mam takie dziwne uczucie w nosie. Obejrzałam tą paprotkę i: Na czubku jednej gałązki były dwie małe samice( teraz nawet rozróżniam!) na reszcie czysto ale kilka listków tak jakby popalona była. Jak myślicie ratować dalej kwiata? bo oblatują listki, ale widzę że puszcza dwa nowe pędy... A może te stare z ryzykiem tarczników w ogóle wyciachać i zostawić niech rosną te nowe malutkie?? A to była już taka duża piękna paproć!!! :cry:
_________________
katarzynka
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 18 Lipiec 2007, 12:28   

Ponieważ jaj tarczników nie dostrzeżesz więc najprzód opryskaj. Nawet jeśli będą poparzenia to paprotki pozbawione pasożyta szybko sie zregenerują. Jeśli 2 dni po oprysku na liściach coś będzie to wytnijtę część liścia lub wytnij te liście w całości. Paprotka to niezły chwast szybko wróci do formy jak będzie zdrowa.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
katarzynka 

Wysłany: 18 Lipiec 2007, 13:42   

DZiękuję zoe za szybką reakcję na moje rozterki. Już mam obsesję ( tak mówi mój mąż bo co 10 min latam do paprotki i sprawdzam czy nie ma robali. Jak na razie nie ma ! kupiłam też pałeczki do ziemi na których napisano ,że są dla roślin osłabionych szkodnikami. Wsadzić??? A na tym forum ktoś napisał, że przy tarcznikach w ziemi mogą być jaja więc nie wiem czy tak schorowaną paproć przesadzić do noej ziemi? Czy to dla niej byłby szok i lepiej tak zostawić? Będę wdzięczna za odpowiedż.
_________________
katarzynka
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 18 Lipiec 2007, 17:41   

Przesadzanie tu ci nic nie da bo przesadzisz razem z jajami. Poza tym paprotka nie przepada za dużymi doniczkami. Daj jej spokój nie przenoś nie zmieniaj miejsa nie obracaj, podlewaj ale nie przelewaj, zasilaj raz w tygodniu(jeśli mineło 6 tygodni po ostatnim przesadzeniu) i to wszystko. Jeśłi nic nie ma to szybko dojdzie do siebie.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Teśka 

Wysłany: 18 Lipiec 2007, 17:44   

katarzynka napisał/a:
bo co 10 min latam

Przy takiej trosce to jestem pewna, że zwalczysz :!: to obrzydlistwo. POwodzenia.
 
 
katarzynka 

Wysłany: 18 Lipiec 2007, 18:18   

Znowu sprawdziłam! Nie pojawiły się na żadnym liściu nowe tarczniki, chociaż prawdę mówiąc to tych liści zostało tylko trz! i to półłyse, no i trzy malutkie pędziki. Za waszą radą więc nie ruszam, nie przesadzam tylko obserwuję. Niestety jestem nadopiekuńcza i przez to że przejęłam siępaprotką to chciałam ochronić drugi kwiatek i z miłaści go chyba przelałam :oops: . Zbrązowiał, zbrzydł. Cóż... dopiero zaczynam...
_________________
katarzynka
 
 
tellerka 
Moderator


Wysłany: 19 Lipiec 2007, 10:06   

Myślę, że powinnas wybrać się do ogrodniczego i wybrać jeszcze kilka obiektow milości... bedziesz miala mniej czasu .. na nadopiekuńczośc ;)


Pozdrawiam :)
_________________
Fotoblog http://zakorkowany.blog.pl
 
 
katarzynka 

Wysłany: 20 Lipiec 2007, 08:19   

Ależ mam do opieki jeszcze surfinie na balkonie. Siedem z nich jest pięknych a jedna uschła. Czyżby na balkonie też jest jakiś wróg? Jak rozmawiałam ze znajomymi to u nich kwiatki po porostu ROSNĄ!! a ja mam raptem kilka i ciągle coś...
_________________
katarzynka
 
 
Claudzia 

Wysłany: 27 Lipiec 2007, 12:54   

Witam Wszystkich.
Jestem tu pierwszy raz i od razu znalazłam interesujący mnie temat z czego się bardzo cieszę. Otóż po tym co przeczytałam doszłam do wniosku że u mnie w domu zamieszkał mącznik. Dwa kwiatki mi zmarnował doszczętnie a do tego zamieszkał w łazience :cry: . Czy ktoś spotkał się z tym? Dodam, że w łazience nie ma żadnych kwiatków. Codziennie wieczorem łapię na ścianie takie malutkie białawe robaczki, większe są bardziej brązowawe a cała ściana jest upstrzona brązowymi kropkami (jakby farba). Co z tym fantem zrobić? Nie chcę stracić kolejnych kwiatków, tylko mój wierny kroton opiera się wszelkim paskudztwom (na razie). Proszę pomóżcie.
 
 
Teśka 

Wysłany: 27 Lipiec 2007, 14:01   

Claudzia napisał/a:
Co z tym fantem zrobić?
Claudzia wpisz w google : mącznik- i zobacz czy o tym mówisz bo ja zajrzałam i jakoś nie mogę uwierzyć :shock: Tam jest mącznik młynarek.
Powodzenia.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki koszulki nocne, Kleje do parkietów, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Konstrukcje stalowe nowe, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy Agroenzym, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampa solna, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Sklep, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group