Witam
Po przeczytaniu wątku trochę sie pogubiłem, bo niekiedy opisywane są podobne objawy, ale różne diagnozy i sposoby leczenia. Mój grubosz stoi po stronie północnej w pokoju narożnym (okna na północ i zachód). Jest tam dość jasno, ale oczywiście słońce nie operuje bezpośrednio. Temperatura 20-22 stopnie. Podlewam dość rzadko, ale nie przesuszam i nie przelewam. Ogólnie kwiatek rośnie ładnie, suchych opadajacych liści jest ok. kilku miesięcznie. Jednak już od momentu zakupu miał na liściach nalot. Myślałem, że taka jego uroda. Po przeczytaniu tego wątku zacząłem dokładniej obserwować. Nalot jest koloru szaro-białego i na niektórych liściach występują srebrzyste plamki. Liście, które opadły mają bardzo widoczne srebrne plamki. Proszę o pomoc, co z tym zrobić? Na zdjęciu grubosz i suchy listek.
z góry dziękuję za pomoc
pozdrawiam
Pomocy!
Mam grubosza od miesiąca. Pięknie rośnie. Niestety od przedwczoraj pod szczytowymi listkami pojawiły się ciemne kuleczki w grupach.
Listki grubosza nie są ani lepkie ani z nalotem. Tylko te kuleczki. Boję się, że zacznie marnieć!
Co to takiego??
Zdjęcie wyszło ci bardzo nieostre.
Sprawdź czy to można zetrzeć z rośliny. Podejrzewam wełnowce. Te przyczepiają się dość mocno.
Oderwij ten jeden czubek i zrób operację.
Boję się trochę bo grubosz dopiero puścił nowe listki.
Skąd wziął się ten wełnowiec
Jak szybko muszę usunąć tego "mieszkańca" aby się nie rozprzestrzenił
Trafiłam tutaj poszukując ratunku dla mojego grubosza. Od jesieni, kiedy go zabrałam z balkonu (to miejsce bardzo mu służy), stał sobie na parapecie. W czasie zimy zgubił bardzo dużo liści i zmarniał, ale miałam nadzieję, że przez wiosnę i lato znów się "odbije".
Korzystając z pięknej pogody wystawiłam go na balkon i wtedy zauważyłam, że tuż nad ziemią ma w pniu dziurę, a właściwie taką dziuplę o średnicy ok. 4 cm, bardzo głęboką. Góra na razie jakoś się trzyma, ale boję się, że w końcu się złamie.
Pierwsze co mi przyszło do głowy, to przesadzić do głębszej doniczki i zakopać tę dziuplę, ale nie wiem czy to dobry pomysł.
Nie jest to dobry pomysł. Możesz wbić w ziemię plastikowy lub drewniany pręt tak by siedział głęboko w donicy i wystawał tle ile wunosi pień dzrewka do niego przywiąż ów pień.
Powinnaś pomyśleć o odmłodzeniu rośliny. Zrób sobie kilka szczepek. Tak by miały czas podrosnąć zanim roślina mateczna się zestarzeje na dobre.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach