mam pewien problem, posadziłam wzdłuż ogrodzenia bluszcz- hedere helix, po ok. tygodniu zauważyłam, że żółkną jej liście, robią się czarne plamy. Wygląda na chorobę grzybowa, ale nie jestem pewna w czym jest problem. Czy to wina kompostu który podsypałam przy sadzeniu mieszając go wraz z substratem torfowym, czy roslina już była zarazona w szkółce, czy może jest to problem zbyt ostatnio deszczowej pogody...
To że żółkną liście może być sygnałem że korzenie mają problem. Może przedobrzyłaś i tak podniosłaś pH że dałaś bluszczowi do jedzenia "przesoloną zupę", ponieważ nie może pobrać składników z ziemi więc by żyć wycofuje składniki z dolnych liści. Choroba grzybowa może być swoja drogą bo na osłabioną roślinę wszystko wskoczy. Piszę to wszystko jako moje przypuszczenia bo twój post jest tak ogólny, że trudno na jego podstawie mówić o szczegółach.
Może najprzód spróbuj bardzo mocno podlewać codziennie. Po podlaniu odczekaj aż liście wyschną i prewencyjnie zastosuj środek grzybobójczy. Jeśłi przez kilka dni nie będzie efektów to innego wyjścia jak ponowne przesadzenia nie będzie. Tylko prośba nie stosuj obornika ani kompostu pod korzenie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach