jakiś czas temu kupiłem dwie duże kępy lawędy, rosły ślicznie kwitły aż jedna z nich zaczęła schnąć "od środka kępy".
Najpierw pojawiło się brązowienie liści i łodyg w środku kępy aż zaczęły schnąć całe pędy i cała uschła. W miejsce tamtej posadzięłm trzy młode kępki ale to samo zaczyna się dziać z druga kępą...
Co to jest ? Jak temu zaradzić ? Myślałem z początku że to naturalne zjawisko że łodygi drewnieja a najniższe stare listki zasychają ale to chyba jednak jest jakas zaraza...
Kup Previcur. Zrób roztwór zgodnie z instrukcja i podlej. Po tygodniu jeszcze raz. Słabszym o połowę roztworem możesz opryskać rośliny. Jeśli rośliny są silne może uda ci się zatrzymać rozwój fuzariozy. Podlać i opryskać musisz wszystkie. Ponieważ choroba rozpoczyna się w ziemi więc wcześniej czy później chorować będą wszystkie. 100 % gwarancji, że ci sie uda nie masz.
Niemniej gdyby się nie udało rośliny, a właściwie to co z nich zostanie należy wykopać i spalić. Łopatę która to robisz odkazić, bo zarazki możesz przenieść w inne miejsce. I najlepiej ponownie podlać miejsce, ale jeszcze silniejszym roztworem i przez rok nic na tym miejscu nie sadzić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach