W tak dużym mieście trudno o działkę. Nie wiem w której dzielnicy mieszkasz /odrobinę się orientuję bo kończyłam krakowską AR./ ale tam nigdzie do działek nie jest blisko. Ale jest możliwość odkupienia od kogoś. Pytanie co na to mąż.
mam domek w domaszowicach i dwie dzialki ale jeszcze sprawa o zniesienie wspolwlasnosci sie nie skonczyla wiec narazie jestem uziemiona, ciocia nie chce isc na ugode.
A ja miezskam na nowym osiedlu moj mąż 2 lata temu ryl przed blokiem na łopacie hcociaż uwazał ze po co??? przeciez i tak nie posadzę tam pokrzywek>>!!!dlaaczego ludzie s tacy?? zamiast sie cieszyć że przed blokoiem ladnie,kolorowo...marudzą..???
Moj narzeczony tez kopal, przekopal caly teren przy moim balkonie, posadzilismy roze zywoploty i dzieciaki zniszczyly, nie ma po co komus upiekszac bo i tak cie zgnebia, najlepiej miec wlasna ziemie i wtedy kopac do woli.
a moje dzieciaki jak ktoś wlazl w kwiakti.....glupio to mowić ale mlody tlukl je..,,bo mama to robila<, do dzis wspominają jak ich kol. zerwła kwiatki w moim ogrodku
a w ub roku kol. męża przyszedl do mnie z wiązką kwiecia na zapoznanie.....szkoda ze je zerwal odemnie... wybaczylam bylo to slodkie a kwiatki jakby na przerkore bardziej rozkwitly
kupilam paleczki wietrze wiec nie ma gorąco lepy też wisz a mendy dalej żerują na fuksjjii ---fakt jak je zabijam już nie uciekajaczy to znaczy ze paleczki zaczely działać???
Tak, paleczki zaczely juz dzialac, przy kazdym podlewaniu skladniki w nich zawarte dostaja sie wraz z woda do sokow rosliny, a szkodniki ktore je podpijaja z lisci sa zatruwane
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach