Rozumiem, że rozcieńczasz bardziej niz do oprysku i regularnie podlewasz - co ile? Pytam, bo podlewanie roztworem owadobójczym co jakiś czas byłoby dla mnie wygodniejszym rozwiązaniem niz pilnowanie czy nie ma szkodników? Czy ta metoda gwarantuje brak robalków i można spać spokojnie, sprawdzając jedynie od wielkiego dzwonu?
_________________ Zaglądaj tam, gdzie widzisz kwiat, tam dobre serca mają, źli ludzie kwiatów nie trzymają
Nie pryskam regularnie, zazwyczaj bywa tak ze raz z nimi walcze w lato, a pozniej z nimi walcze zaraz po przezimowaniu bo wtedy tez sie pojawiaja i tyle, czyli reasumujac walcze 2 razy w roku kiedy zauwaze robactwo i pozniej juz przez dluzszy czas mam spokuj. I wtedy tez podlewam podloze i tyle.
lekarstwo na mączlika szklarniowego?
Actelic 500 EC(Target), zakupić lub zgrzać duzy worek foliowy, opryskać kwiatek w worku i podlać.
Efekt murowany.
preparat niezawodny do tych celów:
http://www.syngenta.pl/pr...=i&produkt_id=3
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach