dziewczyny z ta cola to ja wyczytalam w interku, podobno tak robia Hindusi na ekologicznych planatacjach herbaty. Powiedzialam o tym mojej mamie i oprysk zrobila- mszyce zniknely. Warunkiem musi byc chyba cieplo, bo w chlodzie nic z tego. Ten odrdzewiacz ma w sobie kwas fosforowy czy fosforawy, nie pamietam i to chyba zalatwia mszyce .
A sprobujcie mleko wymieszac z woda, pol na pol, ale to z woreczka lub od krowy - to jest podobno dobre na kedzierzawosc lisci brzoskwini- jak jest cieplo to mleko kwasnieje i robi sie kwas mlekowy, to moze i mszycom nie spasuje . Ja kiedys tak zrobilam i podzialalo, a moze przypadek
Mozna jeszcze w starych "dzialkowcach" zobaczyc o gnojowkach i wyciagach z roslin . Jak rosliny mocne to mszyce im nie dadza rady. A moze tak zaprosic biedronki
Pozdrawiam
Sirga coca cola na pewno niszczy trzustke, moja mama jej wypila sporo podczas upalow, kiedy pracowala w zakladach coli 25 lat temu i odwieziono ja do szpitala z ciezkim stanem zapalnym. Od tamtego czasu ma przechlapane a to juz tyle lat, co chwila zapalenia i z tego to juz sie nie wyjdzie
Dziewczyny ten temat ma tytuł mydło szare. To się nazywa zbaczanie z tematu. A może zmienimy tytuł na niekonwencjonalne sposoby zwalczania mszyc i innego paskudztwa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach