kolejny przykład starego podłoża szklarniowego.
Nie jestem dobrej myśli, ale rozrób Bravo 1,5 % i podlej ziemię.
Jeśli to nie pomoże nie ma innej rady jak wymiana ziemi. Trzeba będzie usunąć tyle starej ile się da i uzupełnić nową. Myjąc doniczki spróbuj umyć je domestosem i tylko potem dokładnie wypłukaj.
Jeśli jest coś na liściach to sprawdź czy nie ma albo kropelek lepkich albo rozmazanych jakby slad po przejściu ślimaka (dobrze to ktoś określił) albo bardzo delikatna pajęczyna. Bo mnie to wyglądało na przeświecające plamki.
Zoe, plamki są rzeczywiście, gdy się patrzy pod światło, przeświecające, z tym, że śladów jakby po slimakach zbytnio nie widzę, może troszkę, ale dosłownie minimalnie w niektórych miejscach są błyszczące punkciki -plamki
bravo popsikam z samego rana, chyba że przesadzić do nowej ziemi - ale w tej chwili mam tylko uniwersalną, mogłaby być? może wtedy tą nową też profilaktycznie popsikać bravo?
mam pytanie, czy te mikroskopijne robaczki czymś zmyć z liści?
masz dwa takie same hibiscusy czy jeden jest innego koloru?
to są zupełnie inne odmiany, mają bardzo różne liście i kolory kwiatów (jak się domyślam z koloru paków tego jednego co jeszcze kwiatów nie miał) też inne. Ten biedaczek co mu tak niedobrze, ma blade kremowo łososiowe, a ten drugi, jest na zdjęciu zamieszczonym w wątku nasze zdjęcia w kawiarence)
Odpowiedziałam ci na to na poprzedniej stronie.
Psiknij od robala bo to wciornastek. Wynieś go gdzieś gdzie nie ma inn6ych roślin, bo jak się rozplenią to ciężko będzie go wykurzyć.
Może być wszystko co pisze że jest od robali. Ja używam za każdym razem innego . Teraz mam z serii ABC i ten mszyce wymiata. Pisze że usuwa też wciornastki. Ja miałam te przecinki na hipeastrum to ucięłam mu liście przy ziemi porządnie umyłam wodą i po kłopocie. Tego nie polecam - wyjątkowo to zrobiłam bo nic na robale nie było. Takie działanie jest tylko chwilowe bo jego jaja mogły zostać na roślinie. Jak chcesz ekologicznie to bioczoswm go , ale trzeba po nim powtarzać zabieg kilka razy co jakiś tydzień.
Zgodnie z radą popsikałam hippeastrum ABC przeciw szkosnikom i obserwuję. Kupiłam sobie też lupę (po wielkich poszukiwaniach...nie wiedziałam, że tak trudno dostać) i sobie obejżałam te brązowe kruszynki. Niestety lupa powiększa tylko 3 razy i nie wiele mi to dało. Chyba jednak nie były to robaczki...jak już to ich odchody.
Na marginesie: kupiłam sobie również książkę: Choroby i szkodniki roślin Bernda Bohmera i Waltera Wohanki, przetłumaczona w tym roku z niemieckiego, Kasiu może znasz ją?
Dzięki za rady w sprawie hippeastrum....po zastosowaniu oprysku jak na razie "brązowe okruszki" się już nie pojawiają a roślinka ma się coraz lepiej. Nie przybywa plam na liściach i dobrze rośnie.
Niestety....co do hibiscusa, któremu odpadł ten nierozwinięty pąk....nie wiem co mu jest, wytworzył bardzo dużo (ok 9) takich pąków jak tamten i historia się powtórzyła....przestają się dalej rozwijać, tak od tygodnia, może więcej sobie "są" na hibiskusie, może ociupinkę się powiększają ale absolutnie, żaden się nie chce rozwinąć. Przestawiłam go tak by miał więcej światła, dbam o wilgotne podłoże, etc. Może to jakaś wrodzona przypadłość? a może jakiś grzyb w korzeniach? a może nie lubi przeciągów - stoi przy drzwaich wejściowych na balkon, które często są otwierane? a może jszcze co innego...pomóżcie...
(ten drugi hibiscus z kolei ma się swietnie, rozwija pąk za pąkiem, niebawem zamieszczę kilka zdjęć)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach