Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda do tego wątku i miałby jakieś sugestie, jak pomóc tym kwiatom, to bardzo proszę o rady !
Zżółkniętych młodych listków pojawia się coraz więcej, na dodatek mam wrażenie, że są one bardziej miękkie, takie bez turgoru w porównaniu z liśćmi starszymi. Kwitną nadal dość obficie. Aha i problem dotyczy tylko pelargonii zwisających (bluszczolistnych).
Rzadko pelargonie mogą być atakowane przez chorobę o podłożu bakteryjnym - zarazę bakteryjną (porażone rośliny powoli gniją i zamierają, na liściach widoczne są brązowe plamy - niestety wyleczenie jest w zasadzie niemożliwe i takie rośliny trzeba wyrzucić, a pozostałe potraktować fungicydem, takim jak np. Miedzian 50). Zmorą miłośników pelargonii mogą natomiast stać się choroby grzybowe. Bardzo często może występować szara pleśń. Na liściach porażonych roślin pojawiają się wodniste plamy a z czasem również szarawy, mączysty nalot. Zapobiegać można unikając zby
t gęstego sadzenia roślin i zwilżania ich części nadziemnych. Porażone rośliny opryskujemy biopreparatem Biosept 33 SL lub ewentualnie silniejszymi preparatami - Euparen Multi 50 WG i Teldor 500 SC.
Kolejną przypadłością, jaką należy wymienić jest rdza pelargonii. W wyniku ataku tej choroby na liściach tworzą się żółte okrągłe plamy, a na ich spodzie brązowe brodawki. Liście żółkną, brązowieją i opadają. Po zauważeniu objawów chorobowych rośliny opryskujemy preparatem Baymat AE, Bravo 500 SC lub Dithane M-45 80 WP.
Do innych chorób, na jakie może być narażona uprawa pelargonii zalicza się jeszcze alternariozę, werticiliozę, oraz zgorzel zgnilakową."
Zastanów się nad tym co dałaś do ziemi. Bo takie objawy mogą być z powodów fizjologicznych. Nadmiar lub brak nawozów, W szczególności żelaza, które dla pelargonii jest bardzo ważne. Zatem bez opisu co i jak robiłaś trudo wszystko zwalać na chorobę.
Wysłany: 7 Lipiec 2007, 21:45 Re: pelargonie i szkodniki
wijan napisał/a:
Witam wszystkich, od wiosny na parapecie hoduje pelargonie, od pewnego czasu zobaczyłem ze liście są zjadane przez zielone gąsienice. Jak pozbyc się się tych szkodników.
Czy jest jakiś chemiczny sposób,aby sie ich pozbyć?Mam duzy kwietnik i może być problem,aby wszystkie rośliny dokładnie obejrzeć.
Przy takim zagęszczeniu rośłin środkiem załatwisz tylko te wierzchnie liście a cały spód i liście wewnatrz krzaczka pozostana nietkniete. Wyrzucony pieniądz. Poświęć godzinkę i wyzbieraj.
Przy takim zagęszczeniu rośłin środkiem załatwisz tylko te wierzchnie liście a cały spód i liście wewnatrz krzaczka pozostana nietkniete. Wyrzucony pieniądz. Poświęć godzinkę i wyzbieraj.
Zrobiłam dziś przegląd:znalazłam 3,chciałabym jeszcze potraktować je jakąś chemią.Nie będą to wyrzucone pieniądze,ponieważ uprawiamy "koreankę"i mąż zrobiłby oprysk "przy okazji".Tylko czym?
Pelargonie uprawiam od 16 lat,czasem są to 3-4 skrzynki,czasem więcej,zależy ile sadzonek uda mi sie zrobić wiosną.Nigdy nie spotkałam się z tymi "robalami".Czy mogły zostac przyniesione z sadzonką z marketu?.Byłam zmuszona dokupić kilka sadzonek,aby obsadzić cały kwietnik.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach