Wysłany: 25 Kwiecień 2007, 21:29 POMOCY! Co sie dzieje z moim kaktusem?
Przywiozlam z Hiszpanii szczepke kaktusa. Ladnie sie ukorzenil i rosl ale pod koniec zimy zobaczylam ze ma biale punktowe "narosla" niestety wtedy to zlekcewazylam. Ale teraz widze ze zaatakowaly cala rosline ponadto zmienila kolor na jasno zielony. W dodtyku roslina nie jest miekka. Czy mozna ja uratowac??
Moim zdaniem - przelany i z doświadczenia wiem, że to, że kaktusy w naturalnych warunkach żyja na pustyniach i w pelnym słońcu to niestety nie oznacza, że w naszym klimacie może byc tak samo. Ja wystawiłam swojego na balkon bo chciałam zrobic mu dobrze i ... go spaliłam (częściowo, dzięki Bogu dochodzi do siebie). Myslę, że ma za mokro, skoro jest miękki to chyba gnije od środka i przykro mi to mówić, ale nie wróżę mu świetlanej przyszłości , pozdrawiam.
On faktycznie bardzo źle wygląda Mam wrażenie że czubek jest już zamarły?
Boję się że u nas nie bardzo są specjaliści od kaktusów... jakoś tego typu wątki nie rozwinęły się. No przykro mi że nie umiem Ci pomóc...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach