Nie, nie trzeba. Może się jednak zdarzyć, że oprysk trzeba będzie po tygodniu powtórzyć.
Na drugi raz nie wyrzucaj niepotrzebnie roślin. Opryskałabyś obie i wszystko byłoby w porządku.
Jak to niepotrzebnie? Napisales, ze dostaną skrzydel za chwilę, a ja oprysk dopiero mogłam zrobić dziś. Poza tym podejrzewam, że bryła korzeniowa tej róży była źródłem paskudztwa. Już spryskane wszystko dokładnie. Mam nadzieję, że uratowane. Co ma być wyznacznikiem, by powtórzyć oprysk za tydzień? Z góry dzięki za pomoc.
A mi te robale zaatakowały dużą różę parkową. Zrobiłam dokładny oprysk karate, , padło 95%. I pytanie? Wiem, ze trzeba powtórzyć, lecz czy można za dwa dni, czy trzeba czekać tydzień. Nie chciałabym spalić róży.
Wczoraj robiłam oprysk trzeci raz
Pojawiły się jakieś pojedyńcze egzemplarze robali, nie wiem, co to jest, a poza tym liście prawie wszystkich roślinej mają dziwny biały nalot, który szczególnie uwidocznił się zaraz po wczorajszym opryskaniu Mospilanem.
Proszę zarknijcie - pogrupowałam fotki datami. Ostatnie, to już martwe (mam nadzieję ) po wczorajszym oprysku paskudztwa, wrzucone pędzelkiem do słoika.
Może ktoś potrafi mi powiedzieć skąd te białe plamy/nalot na liściach i czy to co w słoiku to wciornastki, czy teraz jakieę inne robale.
Te białe plamki to ich robota. Na jednym ze zdjęć widziałam bardzo liczne zlewające się w duże skupiska brązowiejące to była robota przędziorków.
Część plam jest po osadach jakie czasem zostawia woda.
To co masz na ostatnich zdjęciach i w słoiku to najprawdopodobniej mszyce.
Mam do ciebie prośbę bo widzę, że sprawnie poruszasz się w dziedzinie fotografii. Do dobrego rozpoznania przydają się zdjęcia pokazujące uszkodzony liść w całości. Potem możesz włączyć funkcję macro i zrobić zbliżenie na pojedynczą plamę lub robala.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach