Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
SKRZYDŁOKWIAT - choroby i szkodniki
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: 4 Kwiecień 2006, 23:07   

z tego co slyszalem to rzeczywiscie rosliny moga przyczyniac sie do likwidacji zanieczyszczen powietrza natomiast naprawde nie rozpowszechniajcie widomosci o odpromiennych dzialaniach roslin czy tym podobnych bajkach. Jezeli mozna przyjac za 100% prawdy informacje, ze wiele ziol ma wlasciwosci korzystne dla organizmu ludzi i zwierzat to raczej wolalbym aby rozne mity, ktore kraza po swiecie byly umieszczane raczej w ciekawostkach a nie w takich tematach jak tropikalne
 
 
MAGDA


Wysłany: 4 Kwiecień 2006, 23:22   

vojtek przepraszam ale z doświadczenia wiem ze niektóre mity naszych babć czasem się sprawdzaja.Jeżeli urazilam to przepraszam jestem tylko amatorką,JEdnak istnieje mit o paprociach ---niby nie rosną w domu w którym mieszkaja hcore osoby-__sprawdza sie !!! jutro postarm sie wysłać muoje paprocie które nie rosly u mojej mamy.Pozdrawiam i przepraszam jak zrobilam cos zle
:oops: :cry:
 
 
Gość

Wysłany: 5 Kwiecień 2006, 00:16   

nie masz za co przepraszac, mam po prostu uraz do tych wszystkich "sadow" ale zupelnie prywatnie. Odbilo sie to na moich plecach - doslownie - taka wiara, ze cos tam, ktos tam. moze kiedys opowiem. Wiem, ze przeciez nie mialas zadnych zlych intencji a poza tym ja nie jestem sedzia na forum zeby klasyfikowac co dobre a co nie. Po prostu pewne watki powinny trafiac tam gdzie jest ich miejsce czyli np do ciekawostek
 
 
elvirczak


Wysłany: 5 Kwiecień 2006, 00:24   

[quote]nie rozpowszechniajcie widomosci o odpromiennych dzialaniach roslin czy tym podobnych bajkach.[/quote]
Całe szczęście, że ludzie się na tyle różnią, że kazdy jest z innej bajki :) Dla mnie buforowanie i luksy brzmią (albo raczej brzmiały, przed przeczytaniem waszych Zoe i vojtku odpowiedzi na varia) jak nazwy tropikalnych roślin albo jakieś ludy zamieszkujące busz, dla kogos innego to są normlane terminy używane na codzień.
[quote]wolalbym aby rozne mity, ktore kraza po swiecie byly umieszczane raczej w ciekawostkach a nie w takich tematach jak tropikalne[/quote]
Ja zaczęłam rozmowe o rzekomo odpromiennych właściwościach skrzydłokwiatu, więc czuję się zobligowana do odpowiedzi:
nie popadajmy w paranoje! :) Patrząc np na już chyba 12-stronicowy wątek o amarylisie pod tym kątem, to czy pytania o choroby nie powinny sie znaleść w dziale "szkodniki i choroby", informacje o ziemi w dziale "podloża" i analogicznie nawozy etc w dziale "nawozy i oświetlenie"? Moglyby, ale nie muszą, gdyz wątek rozwija się naturalnie wraz z kolejnymi wątpliwościami forumowiczów. Po co rozczłonkowywać naturalny tok rozmowy i przerzucać pytania do różnych działów? - w imię wyższej idei porządku? :) Jestem ciekawa co inni na to powiedzą. Oczywiście podporządkuję się grupie, jeśli uznacie, że "głupotki" nie powinny się znajdować w "poważniejszych" działach, to tak się stanie :)
Pozdrawiam wszystkich :)
 
 
Gość

Wysłany: 5 Kwiecień 2006, 03:15   

no to napisze doslownie. w bajki mozna wrzucic twierdzenia o tym, ze jakas roslina moze w sposob skuteczny niwelowac dzialanie pola magnetycznego bo na tym podobno polega "dzialanie" tzw odpromiennikow. Dlatego proponowalem aby umieszczac takie wiesci w ciekawostkach niezaleznie od tego jak sie na forum rozwija dyskusja- o roslinach, o uprawie i o klopotach zwiazanych z nimi.
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 5 Kwiecień 2006, 07:12   bajki

Zgadzam się z Wojtkiem.
Ciekawostki sa po to by dawać tam nowe posty nie powiązane logicznie z rozwijającym się wątkiem.
Jeśli ktoś będzie miał pytanie o sposób przygotowania ziemi pod coś tam to da do odpowiedniego działu.
Ja już przeżyłam wiele bajek i czasem nie mam ochoty brać udziału w dyskusji na temat promieniowania. Jeśli ty nie pamiętasz to popytaj starszych, jaka wiele lat temu była nagonka na szkodliwe działanie róży chińskiej (ketmi).
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
PATIszon


Wysłany: 15 Czerwiec 2006, 15:10   

Wyciagam moj topik sprzed miesiecy, bo wiosna skrzydlo postanowilo sie odnowic. 8)
Obcielam mu wszystkie sucho-zgnile liscie, zalalam plynem grzybobojczym i zostawilam w pokoju komputerowym...
...az ktoregos pieknego dnia patrze, a tu wyglada cus zielonkawego z donicy.
I tak, wolniutko, listek po listku kwiat mi sie reaktywuje :)


No to za nowonarodzonego skrzydlokwiata!
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 16 Czerwiec 2006, 17:20   

Szczęściara. Wniosek tobie nawet kij od szczotki zakwitnie tylko musisz go ładnie poprosić.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
PATIszon


Wysłany: 17 Czerwiec 2006, 20:35   

Kij jak kij! Ale dracena to chyba sie wsciekla! Za jednym zamachem wypuscila 5 nowych pedow i musialam ja do sufitu przywiazac, bo by sie chyba zlamala... :lol:

Oj, a s krzydlokwiat troche bedzie musial sie napracowac, zeby nadrobic stracony czas... :roll:
Ale ciesze sie, ze zyje :D
 
 
aleksa

Wysłany: 18 Lipiec 2006, 20:24   mój biedny skrzydłokwiat :((((((

Może mi też ktoś pomoże, bo mój problem ze skrzydłokwiatem jest trochę inny. Posiadam tę większą odmianę, dostałam ok. rok temu. Wtedy też kwiat był przesadzony. Głównym problemem są schnące liście, zaczyna się od brzegu (ale nie od czubka) i posuwa do środka. Mimo, że obficie go podlewam (a potrzebuje naprawdę dużo wody) nie udało mi się zlikwidować tego problemu. Poza tym kwiatek jest bardzo "zmarniały", bo liście które wypuszczał były wyjątkowo małe (ok.1/4-1/3 normalnej wielkości) i na dodatek niektóre są pofalowane na brzegach, co wygląda, jakby były przywiędłe i mimo podlewania cały czas tak wyglądają. Ostatnio zaczęłam go wręcz przelewać i wreszcie wypuścił trzy normalne liście (normalnej wielkości i nie przywiędłe). Dzisiaj wycięłam mu 6 w połowie uschniętych liści, bo bardzo nędznie już wyglądał. Teraz niestety nie wygląda lepiej, bo wycięte liście były jeszcze normalnej wielkości (stare) i bez nich kwiatek jest bardzo przerzedzony. Jaka może być przyczyna schnięcia liści, co zrobić, aby doprowadzić go do dawnej świetności? Czy pomoże mu spryskiwanie? A może ma za mało światła?
Proszę o pomoc :cry:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group