Witam
W maju 2006 kupiłam w kwiaciarni pięknie kwitnącego Stefanotisa. Szybko zrzucił kwiatki, następnie prawie wszystkie liście zżółkły. Myślałam, że musi się zaklimatyzować. Jednak dopiero tydzień temu zaczął wypuszczać nowe listki, które również są żółte.
Na ostatnim liściu, który na nim został, zauważyłam dziś, iż ma on mnóstwo jakiś szkodników. Myślę, że to przez nie jest on w tak tragicznym stanie
Może wiecie co to za szkodniki i jak je zwalczyć?
na 100% nie zawyrokuje, bo troszkę nieostre zdjęcie, ale te białawe przecinki wyglądają na mączlika szklarniowego. Być może jest on przyczyną, ale być może jest tylko szkodnikiem towarzyszącym. Tak czy inaczej lepiej go zwalczyć. Najlepiej kupić jakiś preparat i spryskać roślinkę w/g załączonej ulotki, np. Actelic dość dobrze działa na większość szczepów (fosforoorganiczny, troszkę brzydko pachnie).
_________________ Roślinki, roślinki wszystkie są z rodzinki PlAnTaCeAe.
Zdjęcie jest dość niewyraźne...ale wygląda mi to na wciornastki (takie czarno-srebrne robaczki wyglądające jak przecinki) zaatakowana roślina traci soczysty kolor i liście robią się jakby szarawe w zaatakowanych miejscach- miałam je kiedyś na moim stefanotisie i liść wyglądał podobnie jak na Twoim zdjęciu. Na środkach owadobójczych się dobrze nie znam, poproś o preparat przeciwko owadom kłująco-ssącym...lub tradycyjna woda z ludwikiem i mycie każdego liścia. http://www.target.com.pl/katalog/szkodniki/17.html
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach