Proponuję posadzić do większej donicy szeflerę, obok wsadzić Fikus pumila. Wokół gołych łodyg ustawić dość duży walec z siatki ogrodniczej i na nim rozpiąć łodyżki fikusa. Siatkę po przycięciu a przed zwinięciem można potrzeć papierem ściernym by była szorstka to później fikus sam sobie poradzi z opeceniem siatki. Można kupić odmianę o zielonych listkach lub pstolistną. Tempo wzrostu tych delikatnych łodyżek jest duże i po 3 miesiącach konstrukcja przestanie być widoczna.
Czytam sobie Wasze posty i stwierdzam, że mam szeflerę - mutanta. W miejscu cięcia zaraz pojawiają się 2-3 boczne odrosty (a muszę ciąć, bo już dawno sięgnęła sufitu) Wystarczy jakieś skaleczenie na łodydze (lub np. zapomniany wrośnięty sznurek), a wkrótce w tym miescu wyrasta pęd boczny. Fakt, roślina ma już swoje lata i większość pędów mocno zdrewniałych, ale odrosty są też na pędach młodych, zielonych.
Faktycznie gigant,piękna.
Należne gratulacje dla szeflery i właścicielki .I
Te odrosty to pewnie ten odruch ,o którym pisałam.Po odcięciu następuje
wyrastanie w całkiem przypadkowym miejscu nowego rozgałęzienia,z czubka też.
Ja takie celowe okaleczenia /lekkie/stosuję u fikusa i dracen.
Inaczej byłyby badyle w nieskończoność.Stąd po moich cięciach szeflery
doszłam do takiego wspólnego mianownika tych kwiatów.
Inna sprawa to odmiana,być może wśród obecnych na rynku zdarzają się już szeflery bardziej dostosowane do uprawy jako bardziej krępe i rozrastające się mniej opornie.Nie umię powiedzieć,ale kto wie???.
Witam wszystkich. Mam chyba ten sam problem z szeflera co jagusia. Po przeprowadzce opadly jej prawie wszystkie liscie.Nie dawno przestawilam ja w inne miejsce i widze ze zaczela wypuszczac nowe listki,a od dolu nawet nowe odrosty. Ale mam jeszcze jeden problem. Na lisciach i lodygach ciagle pojawiaja sie takie male stworki ktore chyba wytwarzaja taka kleista substancje. Ktos mi kiedys powiedzial zeby przetrzec ja dynaturatem.Owszem zrobilam to ale po jakims czasie stworki znow sie pojawily i znow liscie byly obklejone.
Czy jest na to jakas rada?
No i w końcu się doczekałam aż wypuściła nowe listki i są jak na razie zdrowiutkie
Niestety mam kolejny problem z inna szelferą z tym że ta jest dwu kolorowa .. a mianowicie odpadają jej listki ale tylko te najmłodsze .. dobywa się to tak że zaczyna on delikatnie żółknąć od środka później brązowieje i robi się jakby cieńszy w środku w ostatecznie odpada
Co tym razem jest nie tak ?
Dla ciekawostki dodam, choć nie wiem czy to ma jakiś związek, że doniczka w której jest posadzony kwiatek zaczęła się pokrywać delikatnym białym nalotem coś jakby pleśń ale to jest od zewnątrz doniczki ziemia nie wykazuje żadnych anomaliów w kolorze niczym się nie pokrywa …
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach