Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
SZEFLERA - choroby i szkodniki
Autor Wiadomość
Zoe 
Moderator


Wysłany: 9 Sierpień 2006, 12:23   

Proponuję posadzić do większej donicy szeflerę, obok wsadzić Fikus pumila. Wokół gołych łodyg ustawić dość duży walec z siatki ogrodniczej i na nim rozpiąć łodyżki fikusa. Siatkę po przycięciu a przed zwinięciem można potrzeć papierem ściernym by była szorstka to później fikus sam sobie poradzi z opeceniem siatki. Można kupić odmianę o zielonych listkach lub pstolistną. Tempo wzrostu tych delikatnych łodyżek jest duże i po 3 miesiącach konstrukcja przestanie być widoczna.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Mirabilis 

Wysłany: 9 Sierpień 2006, 18:55   

Czytam sobie Wasze posty i stwierdzam, że mam szeflerę - mutanta. W miejscu cięcia zaraz pojawiają się 2-3 boczne odrosty (a muszę ciąć, bo już dawno sięgnęła sufitu) Wystarczy jakieś skaleczenie na łodydze (lub np. zapomniany wrośnięty sznurek), a wkrótce w tym miescu wyrasta pęd boczny. Fakt, roślina ma już swoje lata i większość pędów mocno zdrewniałych, ale odrosty są też na pędach młodych, zielonych.


 
 
nita

Wysłany: 9 Sierpień 2006, 19:54   

Faktycznie gigant,piękna.
Należne gratulacje dla szeflery i właścicielki :lol: .I

Te odrosty to pewnie ten odruch ,o którym pisałam.Po odcięciu następuje
wyrastanie w całkiem przypadkowym miejscu nowego rozgałęzienia,z czubka też.
Ja takie celowe okaleczenia /lekkie/stosuję u fikusa i dracen.
Inaczej byłyby badyle w nieskończoność.Stąd po moich cięciach szeflery
doszłam do takiego wspólnego mianownika tych kwiatów.

Inna sprawa to odmiana,być może wśród obecnych na rynku zdarzają się już szeflery bardziej dostosowane do uprawy jako bardziej krępe i rozrastające się mniej opornie.Nie umię powiedzieć,ale kto wie???.

pzdr
nita
 
 
Kotek

Wysłany: 10 Sierpień 2006, 08:45   

Witam wszystkich. Mam chyba ten sam problem z szeflera co jagusia. Po przeprowadzce opadly jej prawie wszystkie liscie.Nie dawno przestawilam ja w inne miejsce i widze ze zaczela wypuszczac nowe listki,a od dolu nawet nowe odrosty. Ale mam jeszcze jeden problem. Na lisciach i lodygach ciagle pojawiaja sie takie male stworki ktore chyba wytwarzaja taka kleista substancje. Ktos mi kiedys powiedzial zeby przetrzec ja dynaturatem.Owszem zrobilam to ale po jakims czasie stworki znow sie pojawily i znow liscie byly obklejone.
Czy jest na to jakas rada? :cry:
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 10 Sierpień 2006, 12:05   

Jeśli te stworki mają około 2 mm wielkości to niestety musisz wykonać oprysk na mszycę.
Stworki ci wróciły bo nie usuniesz wszystkich jaj myjąc.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Kotek

Wysłany: 10 Sierpień 2006, 14:48   

Czy wystarczy jesli poprosze w sklepie o jakis srodek na mszyce ,czy moze jakis jest szczegolnie polecany?
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 10 Sierpień 2006, 21:05   

Jakim będą mieli.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
kindza


Wysłany: 20 Sierpień 2006, 17:16   

No i w końcu się doczekałam aż wypuściła nowe listki i są jak na razie zdrowiutkie :)

Niestety mam kolejny problem z inna szelferą z tym że ta jest dwu kolorowa .. a mianowicie odpadają jej listki ale tylko te najmłodsze .. dobywa się to tak że zaczyna on delikatnie żółknąć od środka później brązowieje i robi się jakby cieńszy w środku w ostatecznie odpada
Co tym razem jest nie tak ?

Dla ciekawostki dodam, choć nie wiem czy to ma jakiś związek, że doniczka w której jest posadzony kwiatek zaczęła się pokrywać delikatnym białym nalotem coś jakby pleśń ale to jest od zewnątrz doniczki ziemia nie wykazuje żadnych anomaliów w kolorze niczym się nie pokrywa …
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 20 Sierpień 2006, 20:08   

ŻÓŁknięcie zaczyna się przy ogonku liściowym? Brązowiejące plamy nie są zaschnięte tylko wyglądają jakby liść od środka gnił?
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
kindza


Wysłany: 21 Sierpień 2006, 12:28   

zrobiłam zdjecie i tak to wyglada:



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group