Strasznie ucieszyłam się znajdując to forum. Mam poważny problem z winobluszczem. Od paru ładnych lat rósł w donicy, nawoziłam go może niezbyt sumiennie, ale zawsze, roślina rosła i miała zawsze bujne liście. W tym roku tragedia: nie dość, że liści jak na lekarstwo to jeszcze jakieś takie żółciejące. Przeglądnęłam. Ani robaka ani jakiś grudek, pajęczynek... czysto. Nie wiem co robić bo szkoda mi przezornie się go pozbyć , ale szkoda mi też innych roślin. Czy ktoś wie co to jest?
Dziękuję za chęć pomocy. Chwilowo nie mogę dołączyć zdjęcia, ale wiedziona (???) intuicją przesadziłam roślinę i dożywiłam. Liście nadal są marne ale zauważyłam małe pączki na gałęzi. Szkoda mi go przycinać choć wiem że powinnam to zrobić. Poczekam jeszcze trydzień i dam znak co się dzieje.
Pozdrawiam. Ania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach