Wilczomlecz białobrzegi (roślina roczna która sama się rozsiewa) w przyszłym roku będziesz ją miał w wielu miejscach.
Dzwonek ogrodowy to coś co mnie nie lubi, albo nigdy nie skiełkowało albo wyszły 2 siewki które padły po kilku dniach.
no kochani a nasza dobra pokrzywa? przeciez z niej robi sie swietna gnojowke dla roslinek. Pomidorki moja mama podlewala woda, gdzie moczylo sie miesko wolowe, rosly po tym jak szalone. Ja zrobilam kompostownik w worku po ziemi a na gore polozylam obierki z ziemniakow , tak dla ciekawosci. Teraz mam kwitnace 1,5 metrowe badyle, moze i ziemniakow sie doczekam
U mnie stoi beczka, do ktorej scieka deszczowka z rynny. W beczce lezy sobie na dnie wielka owcza kupa, wrzucam tam tez wszystkie pokrzywy jakie wyrywam w ogrodku. Cuchnie to okropnie kiedy sie poruszy beczke lub podlewa, ale jesli ma to dobrze zrobic roslinkom, to ja sie poswiece Efektow jeszcze nie umiem ocenic, bo dopiero zaczynam kombinowac kolo domu jakies kwiatki.
wiecie, my tyle marnujemy odpadkow organicznych a kupujemy nawozy sztuczne. Przeciez jak mamy kawalek dzialki to mozemy taki kompost wyprodukowac, ze ze sklepu niech sie schowa. Warzywa, owoce sa przenawozone, wiec wystarczy jak resztki na kompostownik wrzucimy. Co chore to mozna spalic a popiol odkwasza ziemie, Ja w kazdym badz razie widze efekt piorunujacy w moim worku
No... jak popiol odkwasza ziemie, to ja ladnie dokopalam moim roslinkom...
Ogrodek, no dobra - miejsce na ogrodek, mam na gorze. Gora = skaly. Skaly = wapienie. I to chyba bedzie zasadowa ziemia a ja uszczesliwilam warzywka kilkoma wiadrami popiolu z kominka... Dopiero teraz mnie oswiecilo. Ale wykombinowalam. Wstyd. Nic dziwnego, ze jakies dziwne, karlowate sa a juz kwitna i robia nasionka. Stara a glupia.
a no widzicie zapomnialam, ze mam drugi worek i tam skladuje skorupki po jajkach,cebulowe luski, torebki z herbaty, resztki kwiatkow, warzyw i owocow, jak duze to podziabe nozem. Tylko nie wrzucam obierek z ziemniakow, bo beda rosly i porazonych czesci tez nie. Przesypuje to ziemia, poruszam troche, i od nowa skladam odpadki i...... wcale z tego worka nie smierdzi. Ziemia ze sklepu jest marna, widze to po moich ziolkach, Na wiosne wsadze tam zarloczna dynie:) Pozdrawiam
Urszulka , mam nadzieje, ze mnie nikt nie wywali z tego forum za pisanie tylu wiadomosci w kawalkach, ale dobra..
Jak masz resztki z drzew iglastych, ale nie swieze, to podsyp. Trociny przekompostowane zakwaszaja ziemie. Popiol z kominka ( drewno lisciaste) odkwasza, ale jest tez dobrym nawozem. Kup troche torfu i bedzie lepiej.
A jakie masz kwiatuszki? Gdzie ty mieszkasz? Pozdrawiam
Apeniny, srodkowe Wlochy, 1100m n.p.m. Chcialam Ci odpowiedziec szczegolowo Etelia, ale to juz moze byc naduzycie jak w tym temacie zamieszcze post o moich kwiatkach Zwyczajnie nie chce dostac w ucho od moderatora, zaraz na poczatku mojej bytnosci na forum Pomyslalam wiec, ze wzorem innych osob stad zaloze temat w ktorym przedstawie moj ogrodek, a raczej moja sytuacje geograficzno-klimatyczna i zilustruje fotkami jej beznadziejnosc Zaraz zabieram sie za wrzucanie zdjec na fotosik
A teraz juz w temacie - pytanie o siarke. Polecacie do zakwaszania ziemi czy odradzacie ? Tutaj, ciut nizej, w winnicach jest powszechnie stosowana, ale ja mam mieszane uczucia. Nie chce sie podtruwac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach