kosze powiesze w innym miejscu - dokladnie od frontu - tam panuja identyczne warunki oswietleniowe wiec nie powinno byc problemu, a z reszta poczekam do wrzesnia czy tez pazdziernika i wtedy odbedzie sie budowa tarasu
ewalukas napisał/a:
Zazdraszczam potwornie fuksji i zantedeschii
dzieki - rzeczywiscie mi sie udaly az sama jestem dumna bo to moje pierwsze kroczki w 'ogrodnictwie'
ale nie wszystkie niestety - zantedeschie zolte wyszly najladniejsze, biale wzeszly obie ale nie takie ladne, pomaranczowawa jakos zaspala w doniczce i nadal nic nie widac, ale to moze byc wina tego ze kupilam ja pozno i byla to ostatnia w sklepie, mialam jeszcze czarna - kupilam juz kwitnaca i po wysadzeniu do ogrodu utrzymala sie moze ze 2 tyg a potem padla - znaczy te kwiaty z ktorymi kupilam, natomiast mlode pedy jakby stoja w miejscu i wygladaja na podsychajace - nie wiem co bedzie z nimi ale na przyszly rok kupie cebule /no w zasadzie w madrych ksiazkach pisza ze to sa klacza/ i sprobuje sama wychodowac od poczatku - zobaczymy jak wyjda?
dzieki wam za mile slowa
chyba wszyscy tak maja ze jak juz jest ogrodek - nawet taki brzydki jak byl moj chce sie z niego zrobic mile dla oka przyjemne miejsce gdzie mozna posiedziec po pracy albo przed praca - jak w moim przypadku
w tej chwili juz garaz jest zburzony i prawie ukonczony taras - niestety w zwiazku z tym musialam poprzesadzac czesc roslin - nie wiem co z nimi bedzie - nie wygladaja dobrze po tym zabiegu
ale nie mialam innego wyjscia bo moje plany byly troszke odmienne niz plany mojego meza ktory zajmuje sie pracami budowanymi...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach